W Charkowie pod gruzami mogą być ludzie: prace ratunkowe będą trwały jeszcze przez dwa dni.

W Charkowie pod gruzami mogą być ludzie: prace ratunkowe będą trwały jeszcze przez dwa dni
W Charkowie pod gruzami mogą być ludzie: prace ratunkowe będą trwały jeszcze przez dwa dni

Trwają prace rozbiórkowe w Charkowie

Jak informuje ТСН: W Charkowie trwają prace przy rozbiórce gruzów po wczorajszym ostrzale, w wyniku którego zginęli trzyletni chłopiec i jego matka.

Zgodnie z informacjami przewodniczącego OVA Charkowa Olega Synehubova, w wyniku ataku zginęli trzyletni chłopiec i 22-letnia kobieta. Kolejne 27 osób odniosło obrażenia, z których siedem jest obecnie w szpitalach. Jedna z poszkodowanych, która została hospitalizowana w ciężkim stanie, przeszła operację i nadal znajduje się na oddziale intensywnej terapii.

W zrujnowanym wejściu do bloku mieszkalnego, gdzie w nocy znaleziono ciała ofiar, nie odkryto więcej osób. Jednak prace poszukiwawcze trwają, ponieważ istnieje prawdopodobieństwo, że pod gruzami może być jeszcze pięć osób, które w momencie wybuchu przebywały w budynku biurowym, a kontakt z nimi obecnie jest niemożliwy.

„Należy odnaleźć także szczątki ludzi, którzy mogli znajdować się w epicentrum wybuchu, i być może ktoś może być jeszcze żywy pod gruzami, chociaż szanse są bardzo małe” - zauważył Oleg Synehubov.

Prace ratunkowe trwały całą noc, a według wstępnych szacunków, należy je kontynuować przez następne dwa dni.

Przypominamy, że 2 stycznia w Charkowie dwie rosyjskie rakiety „Iskander” całkowicie zrujnowały budynek handlowo-biurowy i zniszczyły klatkę schodową budynku mieszkalnego.

Według informacji w wyniku ataku zginął trzyletni Maksym i jego matka, wśród poszkodowanych jest również 6-miesięczne dziecko.

▶ Na kanale YouTube TSN można obejrzeć ten materiał pod tym linkiem: Balistyka prosto w blok! Koszmar w Charkowie właśnie teraz!

W wyniku ataku wrogiego wojska Charków doznał znacznych zniszczeń, a rodziny ofiar i poszkodowanych wciąż przeżywają gorzkie skutki tego strasznego incydentu. Prace poszukiwawczo-ratunkowe trwają, a władze apelują do wszystkich o pomoc tym, którzy jej potrzebują, ponieważ sytuacja pozostaje napięta.


Czytaj także

Reklama