Atak bombą kierowaną na Charków: bilans ofiar rośnie – nie żyje 23-latka, rannych jest już dziesięć osób.

Atak bombą kierowaną na Charków: bilans ofiar rośnie – nie żyje 23-latka, rannych jest już dziesięć osób
Atak bombą kierowaną na Charków: bilans ofiar rośnie – nie żyje 23-latka, rannych jest już dziesięć osób

Charków po rosyjskim uderzeniu: rosnące straty i zniszczenia

Jak informuje Novyny.live: W wyniku ataku Rosjan na Charków liczba poszkodowanych wzrosła do dziesięciu. Niestety, jedna osoba zmarła – to 23-letnia kobieta. Do zdarzenia doszło w dzielnicy Chołodnohirskiej, gdzie użyto kierowanej bomby lotniczej. Wiele ofiar odniosło poważne obrażenia, a jedna osoba jest w stanie krytycznym. Informacje te przekazały lokalne władze oraz służby medyczne.

Do ataku doszło 28 czerwca, kiedy siły rosyjskie uderzyły na Charków oraz 24 inne miejscowości w obwodzie charkowskim. Łącznie w wyniku ostrzałów zginęły dwie osoby, a 26 zostało rannych, w tym dwoje dzieci. Poza ofiarami w ludziach, zniszczeniu uległy:

  • tramwaj;
  • sieć elektryczna;
  • ponad 15 samochodów;
  • budynek zakładu przemysłowego;
  • budynki mieszkalne.
Jak poinformował Bohdan Hładkych, dyrektor departamentu ds. sytuacji nadzwyczajnych charkowskiego magistratu: 'Druga bomba kierowana, niestety, trafiła w jezdnię'.

Wolontariusz Czerwonego Krzyża dodał: 'Jedna z dziewczyn była w bardzo ciężkim stanie, natychmiast udzielono jej pomocy medycznej'.

Sytuacja w regionie

Napięcie w regionie nie słabnie – tego samego dnia, 28 czerwca, rosyjski dron typu 'Shahed' zaatakował rejon Szewczenkowski. Władze nieustannie monitorują rozwój wydarzeń i niosą pomoc poszkodowanym.

Atak ten wpisuje się w szerszy trend eskalacji przemocy w regionie, który obserwujemy w trakcie konfliktu między Ukrainą a Rosją. Charkowskie służby medyczne i administracja starają się reagować na rosnącą liczbę ofiar, udzielając wsparcia rannym i dbając o bezpieczeństwo mieszkańców. Priorytetem lokalnych władz pozostaje stałe monitorowanie sytuacji i szybkie reagowanie na zagrożenia w warunkach narastającego napięcia.


Czytaj także

Reklama