Rosjanie zniszczyli krytyczną infrastrukturę Odessy: 120 tysięcy ludzi bez prądu.
Jak informuje ТСН: Rosyjscy terroryści kontynuują celowe niszczenie kluczowej infrastruktury w Odesie. W nocy wróg dwukrotnie zaatakował obiekt energetyczny w rejonie Peresyp, a także wystrzelił w stronę logistyki portowej. W wyniku tego ponad 120 tysięcy abonentów pozostało bez elektryczności, ciepła i możliwości gotowania.
Dwa uderzenia: ludzie zostali bez dachu nad głową
Mieszkańcy rejonu Peresyp przeżyli prawdziwe piekło. Pierwsza eksplozja rozległa się około drugiej w nocy, a druga – o wpół do czwartej. Fala wybuchowa uszkodziła okna w wielopiętrowych budynkach, które już wcześniej wytrzymały ataki.
Odessitka Lilia Semenówna ledwo powstrzymuje łzy, pokazując swoje mieszkanie:
„Mam wrażenie, że trafiono prosto w mnie. Za pierwszym razem wybito trzy okna, a tym razem wybito wszystko, nawet plastikowe. Ściana pękła, ściany opadły – mieszkanie jest prawie zrujnowane.”
Kryzys energetyczny: bez ciepła i łączności
Skoro wiele mieszkań w rejonie nie ma gazowego ogrzewania, ludzie całkowicie polegali na elektryczności. Teraz w mieszkaniach jest nie tylko ciemno, ale i zimno. „Punktów niepodległości” w epicentrum nie ma, przez co mieszkańcy muszą pokonywać kilometr piechotą, żeby choć trochę naładować telefony.
„Muszę wyjechać, bo nie mogę ani gotować, ani się umyć. Okna i drzwi są wybite. Żeby naładować się, trzeba jechać do osiedla Kotowskiego lub do dużych sklepów, gdzie ludzie stoją w kolejkach po cztery godziny,” – opowiada lokalna mieszkanka Natalia.
Jeszcze jedna kobieta, którą spotkaliśmy w drodze do Luzanówki, dodaje: „Idę do supermarketu ładować powerbanki. Nie ma gazu, nie ma prądu – ogrzewaliśmy się elektrycznością, teraz siedzimy w zimnie.”
Atak na port i atak bombami kierowanymi
Oprócz obiektów energetycznych, wróg znów próbował zniszczyć morskie ładunki. W mieście „Piwdenny” podczas ostrzału wybuchł duży pożar: spaliło się około 30 zbiorników z mąką i olejem roślinnym.
W ciągu dnia Rosjanie próbowali zaatakować region za pomocą kierowanych bomb lotniczych (KAB), celując w mosty, aby odciąć część regionu. Na szczęście Siły Obrony były w stanie odeprzeć ten atak.
Obecnie ponad 120 tysięcy abonentów pozostaje bez elektryczności. Ekipa awaryjna pracuje wzmocnionym trybem, jednak rozmiary zniszczeń są znaczne. W regionie funkcjonuje 48 „Punktów niepodległości”, ale zapotrzebowanie na nie tylko rośnie.
Miasto w regionie Odesa stawia czoła poważnym wyzwaniom w wyniku ciągłych ataków. Ludzie nie tylko stracili swoje domy i udogodnienia, ale również znaleźli się w krytycznych warunkach bez elektryczności i ogrzewania. Władze starają się zapewnić mieszkańcom niezbędne wsparcie, jednak sytuacja wciąż pozostaje napięta.
Czytaj także
- Atak dronem na wieżowiec w Dniepropietrowsku: dziewięć osób rannych w ciągu doby
- Atak rakietowy na obwód odeski: ranni dwaj mężczyźni, płoną domy mieszkalne
- Nocny atak na Mikołajów: ranni dorośli i dziecko w szoku
- Południe Ukrainy pod ostrzałem: rakiety na Odesszczyźnie i drony nad Zaporożem
- Bez opadów i do 24°C – prognoza na 13 czerwca dla Kijowa
- Wypadek w Odessie z winy wojskowego kierowcy – poszkodowana seniorka otrzymała pomoc

