1300 km w głąb Rosji: nowe cele dalekosiężnych sankcji ogłoszone przez Zełenskiego.

1300 km w głąb Rosji: nowe cele dalekosiężnych sankcji ogłoszone przez Zełenskiego
1300 km w głąb Rosji: nowe cele dalekosiężnych sankcji ogłoszone przez Zełenskiego

Ataki na rosyjskie cele wojskowe

Jak informuje Espreso.tv: Prezydent Wołodymyr Zełenski wraz ze Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowali o niedawnych uderzeniach na rosyjskie instalacje militarne oraz o sankcjach, które Kijów nakłada w odpowiedzi na przedłużającą się wojnę. Ukraińskie drony dotarły do strategicznego obiektu przemysłu zbrojeniowego w obwodzie penzeńskim, leżącego około 600 km od linii frontu.

Jednym z największych rosyjskich producentów smarów jest rafineria w Ufie, oddalona o ponad 1300 km od strefy walk. 1 lipca ukraińskie bezzałogowce zaatakowały lotnisko wojskowe Saki na Krymie, gdzie odnotowano pięć trafień w hangary. W dwóch z nich w momencie ataku znajdowały się myśliwce Su-30 i Su-30SM. Po uderzeniu w hangar z Su-30SM wybuchł pożar. Każdy z tych samolotów jest wart od 30 do 50 milionów dolarów amerykańskich.

Konieczność pociągnięcia do odpowiedzialności za agresję

„Każdego dnia realizujemy nasz plan stosowania ukraińskich sankcji dalekosiężnych. To w pełni uzasadniona odpowiedź na wszystko, co Rosja nam robi. Pokój jest potrzebny – i właśnie to musi zrozumieć rosyjskie kierownictwo. Rosja musi zakończyć swoją wojnę. A ma ku temu wszelkie możliwości.” – Wołodymyr Zełenski

Zdarzenia te pokazują, że Ukraina kontynuuje aktywne działania odwetowe wobec rosyjskiej agresji.

Ataki te są dowodem eskalacji konfliktu między Ukrainą a Rosją oraz świadczą o zdolności Kijowa do rażenia celów położonych daleko za linią frontu. Kluczowe znaczenie tych operacji to nie tylko niszczenie wrogiej infrastruktury wojskowej, ale też wzmacnianie morale ukraińskich żołnierzy i społeczeństwa. Wypowiedzi prezydenta Zełenskiego potwierdzają dążenie Ukrainy do pokojowego rozwiązania, ale jednocześnie wskazują, że wymaga to zmiany agresywnej polityki Moskwy.


Czytaj także

Reklama