W Radzie chcą blokować konta i prawa jazdy uchylających się: szczegóły.
Jak informuje ТСН: W Radzie Najwyższej poszukiwane są skuteczne sposoby wpływu na wojskowych, którzy uchylają się od mobilizacji w czasie wojny. Obecne przepisy prawne wymagają udoskonalenia, aby ustalić jasne konsekwencje dla tych, którzy nie wykonują swojego obowiązku w obronie kraju.
O tym powiedział deputowany z frakcji "Sługa Narodu", członek komisji ds. bezpieczeństwa narodowego, obrony i wywiadu Fiedor Wenisławski podczas wywiadu.
„Utrudnić życie”: co proponują w Radzie
W opinii deputowanego, przepisy prawne powinny być tak sformułowane, aby uchylanie się od służby miało poważne konsekwencje. Wenisławski proponuje powrót do wcześniej omawianych pomysłów w kontekście ustawy o mobilizacji.
W szczególności wspomina osoby, które samowolnie opuściły jednostkę wojskową lub nie stawiły się na wezwanie do terytorialnego centrum rekrutacji. Deputowany uważa, że takie osoby powinny stawiać czoła trudnościom w życiu. Wśród konkretnych działań proponuje:
zakaz prowadzenia pojazdu;
blokowanie kont bankowych.
Porównanie z długami za usługi komunalne
Wenisławski przytoczył przykład systemu windykacji długów za usługi komunalne. Zauważył, że gdy osoba nie płaci za energię elektryczną lub wodę, a ma środki na kontach, wobec niej stosuje się uproszczoną procedurę sądową.
„Oblenenergo występuje w bardzo uproszczonym trybie do sądu, a środki osoby natychmiast blokowane są na wszystkich kontach. I dopóki osoba nie zapłaci grzywny (czasami bardzo "śmiesznej"), nie może korzystać ze swoich środków płatniczych” — wyjaśnił parlamentarzysta.
Jednocześnie, według jego słów, kiedy chodzi o obronę ojczyzny, podobnych prostych i szybkich mechanizmów reakcji obecnie nie ma.
Deputowany potwierdził, że prace nad tymi zmianami trwają, ale przyznał, że „daleko nie wszyscy koledzy są gotowi zaangażować się i wspierać takie inicjatywy”, dlatego proces uchwalania odpowiednich decyzji może być skomplikowany.
Przypomnijmy, że obecnie na Ukrainie co miesiąc mobilizowanych jest do 30 tysięcy osób. System rekrutacji rozwija się aktywnie, a liczba chętnych do dobrowolnej służby rośnie. Jednak, jak zaznaczył Fiedor Wenisławski, nie wszystko idzie tak, jak by się chciało.
Czytaj także
- Były polski parlamentarzysta zwraca odznaczenie prezydentowi w geście sprzeciwu wobec wsparcia dla Zełenskiego
- Brytyjski premier na celowniku: ponad stu posłów domaga się odejścia Starmera
- Brak unijnego poparcia dla amerykańskiej interwencji w Iranie – co dalej?
- Brytyjski premier Keir Starmer może podać się do dymisji jeszcze w poniedziałek
- Ekspert: Kijów szkodzi sojusznikom, strasząc rzekomym atakiem Rosji na Bałtów
- Szef amerykańskiego resortu finansów odradzał Trumpowi spotkanie z Zełenskim – szczegóły sprawy

