Wojna zmieniła rynek nieruchomości: jakie piętra wybierają teraz Ukraińcy.
Zmiana priorytetów w wyborze mieszkania na Ukrainie
Jak informuje inkorr.com: W wyniku wojny Ukraińcy przemyśleli swoje priorytety przy zakupie mieszkań. Obecnie największą popularnością cieszą się mieszkania na średnich piętrach. Jest to spowodowane możliwością szybkiego dostępu do schronienia, niezależnością od działania windy, a także niezawodnością komunikacji, takiej jak dostarczanie wody i ogrzewanie.
Statystyki pokazują, że Ukraińcy częściej wybierają mieszkania między 2 a 7 piętrem. Również popularne są 8-9 piętra w budynkach średniopiętrowych.
Mieszkania na parterze, chociaż kosztują o 20-30% mniej, mają swoje wady: hałas, mniejsza prywatność oraz prawdopodobieństwo nieprzyjemnych zapachów. Jednak w warunkach odcięć w dostawie prądu i ogrzewania takie opcje stają się korzystne i często są kupowane do celów komercyjnych, takich jak sklepy, salony czy biura.
Ostatnio obserwuje się wzrost popytu na mieszkania z 3 do 6 piętra, których ceny okazały się o kilka tysięcy dolarów wyższe w porównaniu do podobnych ofert na wyższych piętrach. Natomiast cena penthouse'ów spadła na tyle, że czasami mogą być porównywane cenowo z zwykłymi mieszkaniami.
Zatem przedstawiona analiza wskazuje, że po rozpoczęciu wojny Ukraińcy zaczęli bardziej cenić praktyczność i bezpieczeństwo mieszkań niż luksus i ekskluzywność. Mieszkania na średnich piętrach najlepiej odpowiadają tym wymaganiom i stopniowo stają się ulubionymi wśród kupujących.
W warunkach wojny, gdy kwestie bezpieczeństwa i wygody stały się niezwykle ważne, tendencje na rynku mieszkań mogą się zmieniać dość szybko. Średnie piętra wydają się być optymalnym rozwiązaniem dla tych, którzy szukają komfortu i dostępu do podstawowych usług. Czas pokaże, czy te priorytety pozostaną tak samo aktualne w czasach pokoju.
Czytaj także
- Rosja zarobi krocie na surowcach: prognoza wzrostu przychodów z ropy i gazu o 60%
- Drugi zastrzyk finansowy z MFW dla Ukrainy: prawie 690 mln dolarów trafiło do budżetu
- Rosyjski deficyt budżetowy sięgnie 7 bilionów rubli – czy grozi nam bankructwo państwa?
- Ekspert: Aby pogrążyć Rosję w nieodwracalnym kryzysie, trzeba zniszczyć 60% jej rafinerii
- Ekspert ostrzega: Rosji grozi katastrofa paliwowa – odbudowa rafinerii praktycznie niemożliwa
- Ekspert wskazuje próg, po którym rosyjska gospodarka nie wróci już do światowej czołówki

