Rosja na kolanach: brak paliwa po atakach dronów – kierowcy tankują w Chinach.

Rosja na kolanach: brak paliwa po atakach dronów – kierowcy tankują w Chinach
Rosja na kolanach: brak paliwa po atakach dronów – kierowcy tankują w Chinach

Benzyna na wagę złota na dalekim wschodzie Rosji

Jak informuje UATV: W Kraju Zabajkalskim, położonym na wschodzie Rosji, powstał poważny problem z dostępem do benzyny. Lokalni przedsiębiorcy zaczęli oferować usługi tankowania samochodów... w Chinach. To efekt serii uderzeń ukraińskich bezzałogowców w kluczowe instalacje paliwowe na terytorium Rosji, w tym rafinerie zaopatrujące armię.

6 lipca 2023 roku drony zaatakowały rafinerię w Omsku – zakład produkujący miliony ton paliwa rocznie na potrzeby wojska. W obwodzie kałuskim uszkodzono kolejną rafinerię, a w leningradzkim – dwa urządzenia do przeładunku ropy i trzy zbiorniki z produktami naftowymi. Ucierpiał również skład paliw 'TES-Terminal-1' na Krymie.

200 ataków od początku roku – efekty dla bezpieczeństwa energetycznego

Od stycznia 2023 roku ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie przeprowadzono już 200 razy. Do lipca 2026 roku unieruchomiono około 43% mocy przerobowych rosyjskiego sektora rafineryjnego. To doprowadziło do miesięcznego deficytu benzyny w Rosji na poziomie 350–400 tysięcy ton. W czerwcu 2023 roku Moskwa sprowadziła 141 tysięcy ton paliwa z Białorusi, próbując załatać dziurę w dostawach.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że 'realizacja planu ukraińskich sankcji dalekiego zasięgu pokazała, iż ograniczenie zdolności Rosji do prowadzenia wojny zależy od odczuwania konfliktu w codziennym życiu'.

Ta strategia wpisuje się w szersze działania Kijowa zmierzające do zwiększenia produkcji zaawansowanego technologicznie uzbrojenia, co może dodatkowo wpłynąć na sytuację w regionie.

Jarosławska rafineria, jedna z największych w Rosji, ma zdolność przerobu 15 milionów ton ropy rocznie. Jednak powtarzające się ataki i ogólny niedobór surowca stawiają pod znakiem zapytania jej zdolność do zaspokajania krajowego zapotrzebowania. Obecna sytuacja pokazuje, że przedłużający się konflikt poważnie zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Rosji.

Brak benzyny w Kraju Zabajkalskim i systematyczne niszczenie rafinerii to dowód eskalacji działań wojennych i ich bezpośredniego wpływu na rosyjską gospodarkę. Zmniejszone moce przerobowe utrudniają zaopatrzenie nie tylko cywilów, ale także armii, co może stać się kluczowym czynnikiem w dalszych operacjach militarnych i planach obu stron konfliktu.


Czytaj także

Reklama