Włoski konkurs skoków bez awansu reprezentantów Ukrainy.
Nieudana kwalifikacja na dużej skoczni
Jak informuje Novyny.live: Podczas igrzysk olimpijskich we Włoszech ukraińscy skoczkowie narciarscy, Jewhen Marusiak oraz Witalij Kaliniczenko, nie zdołali awansować do konkursu głównego na dużej skoczni. Obaj zawodnicy zaprezentowali się solidnie, jednak ich rezultaty okazały się niewystarczające, by znaleźć się w czołowej czterdziestce uprawnionej do startu w finale.
- Witalij Kaliniczenko uzyskał odległość 120,5 metra, co przełożyło się na 103,4 punktu.
- Jewhen Marusiak osiągnął lepszy wynik, lądując na 124,5 metra i zdobywając 108,6 punktu.
Ostatecznie Marusiak zajął 42. pozycję, a Kaliniczenko uplasował się na miejscu 45., co wykluczyło ich z dalszej rywalizacji indywidualnej w tym konkursie. W kwalifikacjach na dużej skoczni olimpijskiej każdy centymetr i styl lądowania mają ogromne znaczenie.
Kolejne szanse na olimpijskiej arenie
Główny konkurs skoków na dużej skoczni rozpocznie się o godzinie 20:57. Dla ukraińskich skoczków ostatnią szansą na występ podczas tych igrzysk będzie zawody drużyn mieszanych (superdrużyny), zaplanowane na 16 lutego.
Mimo niepowodzenia w kwalifikacjach, obaj reprezentanci Ukrainy pokazali swój potencjał, który mogą wykorzystać w przyszłych startach. Udział w igrzyskach we Włoszech stanowił ważny etap w ich karierze, przynosząc cenne doświadczenie na największej światowej imprezie. Nadchodzący start w konkursie drużynowym da im kolejną okazję do zaprezentowania umiejętności i poprawienia olimpijskich rezultatów.
Czytaj także
- Wzmocnienie defensywy priorytetem Dynama Kijów – 950 tys. euro za obrońcę CSKA
- Channing Tatum wciela się w sobowtóra Erlinga Haalanda w nowej kampanii Nike przed mundialem 2026
- Duńczycy podejmą Ukrainę: data i miejsce czerwcowego sparingu
- Gwałtowna reakcja Manchesteru City: klub zaprzecza plotkom o Haalandzie i grozi pozwem wobec Realu Madryt
- Moskwa gospodarzem meczu hokejowego Rosja – USA z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych
- Ajax ma nowego trenera – Michel Sanchez po spadku Girony z La Liga chce ściągnąć ze sobą Cygankowa

