Ukraiński wojownik żył trzy lata z kulą w sercu: wyjątkowa operacja uratowała życie.
Jak informuje inkorr.com: Ukraiński żołnierz, który brał udział w obronie „Azowstali” w Mariupolu i spędził trzy lata w rosyjskiej niewoli, cudem przeżył po postrzale w serce. O tym informuje Głównie powołując się na Borysa Todurowa, dyrektora Instytutu Serca Ministerstwa Zdrowia Ukrainy.
Według słów Todurowa, żołnierz został ranny podczas walk w Mariupolu, po czym trafił do rosyjskiej niewoli.
Dwa miesiące temu został uwolniony, a lekarze pomyślnie usunęli kulę z jego serca. Todurow podkreślił, że „Trzy lata żył z tą kulą. Na szczęście nie wyrządziła mu szkody, a teraz ją usunęliśmy. To naprawdę cud, że chłopak przeżył”.
Snajper zranił ojca i syna jedną kulą
Wcześniej zarejestrowano przypadek, gdy rosyjski snajper zranił ojca i syna jedną kulą. Wiktor Obertoś powiedział, że snajper trafił w żołnierza na ich pozycji. Rana okazała się poważna, ale chłopak pozostał przy życiu, mimo przebitej klatki piersiowej i uszkodzonych organów. Wiktor zaznaczył, że kontynuowali transport rannego, ale niestety zmarł podczas transportu do punktu medycznego.
Te historie pokazują znaczenie szybkiej pomocy medycznej na polu walki oraz los wojowników, którzy nadal walczą nawet pod ostrzałem. W warunkach wojny takie przypadki przypominają o odporności i bohaterstwie ukraińskich żołnierzy, którzy za cenę swojego życia i zdrowia bronią swojego kraju.
Czytaj także
- Miliony na asfalt, a wypadków więcej – ekspert wskazuje winnego w Kijowie
- Atak dronem na muzeum w Charkowie: ranne niemowlę i trzy kobiety
- Atak dronem na Muzeum Sztuki w Charkowie – rannych pięć osób, w tym niemowlę
- Atak na Zaporoże: nie żyje mężczyzna, ranny 17-latek
- Żółty alert dla obwodu lwowskiego: nadchodzą burze i porywisty wiatr
- Rosyjski atak na Zaporoże 14 czerwca: jedna ofiara śmiertelna, cztery osoby ranne

