Polityka czy pamięć? Ukraińskiego olimpijczyka wykluczono za hołd na hełmie.

Polityka czy pamięć? Ukraińskiego olimpijczyka wykluczono za hołd na hełmie
Polityka czy pamięć? Ukraińskiego olimpijczyka wykluczono za hołd na hełmie

Decyzja wobec Vladislava Heraskevycha

Jak informuje UATV: Ukraiński skeletonista Vladislav Heraskevych został wykluczony z udziału w Igrzyskach Olimpijskich za odmowę zdjęcia kasku, na którym umieścił wizerunki poległych ukraińskich sportowców. Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) uznał to za naruszenie artykułu 50. Karty Olimpijskiej. Heraskevych jest pionierem – pierwszym reprezentantem Ukrainy w skeletonie na mistrzostwach świata i igrzyskach olimpijskich.

Decyzja o zawieszeniu zapadła 12 lutego 2023 roku. Wcześniej, 9 lutego, sportowiec pojawił się na oficjalnym treningu w kontrowersyjnym nakryciu głowy. Jest stałym członkiem kadry narodowej od 2016 roku, brał udział w igrzyskach w Pjongczangu (2018) i Pekinie (2022). Podczas treningu w Mediolanie (lub Cortinie d'Ampezzo) uzyskał czas 56,70 sekundy w swoim trzecim przejeździe.

Reakcje środowiska sportowego

Decyzja MKOl-u wywołała oburzenie wśród organizacji sportowych i praw człowieka. Matvei Bednyi skomentował sytuację słowami:

«To była niesprawiedliwa decyzja. ... Dlaczego nie możemy oddać im hołdu?»

Wołodymyr Zełenski stwierdził: «Zdecydowanie nie chodzi tu o pokój ani sprawiedliwość...». Zbigniew (Jean) Bełeniuk podkreślił, że «flirtowanie z przedstawicielami kraju-agresora to czysta polityka».

Krytyka wobec MKOl zaostrzyła się, gdy okazało się, że Komitet dopuścił do startu 13 sportowców z Rosji pod neutralną, białą flagą. Wzbudziło to sprzeciw wielu ukraińskich zawodników i ich sympatyków. Mikhail Heraskevych dodał: «Mieli marzenia, ale nie mogli ich zrealizować, ponieważ zostali zabici». Organizacja Global Rights Compliance wskazała, że takie wydarzenia znów zagrażają idei igrzysk: «Igrzyska Olimpijskie po raz kolejny stają w obliczu zagrożenia...».

Wykluczenie Vladislava Heraskevycha uwypukla złożoną sytuację polityczną, w jakiej znajdują się ukraińscy sportowcy, i poddaje w wątpliwość przestrzeganie zasad fair play w międzynarodowych zawodach. Sytuacja ta odzwierciedla nie tylko osobistą tragedię zawodnika, ale też szerszy problem ukraińskiego sportu w czasie wojny. Kara za oddanie czci poległym kolegom ukazuje napięcie między realiami politycznymi a deklarowanymi wartościami sportu. Może to również negatywnie wpłynąć na wizerunek MKOl, który usiłuje balansować w kwestii dopuszczania sportowców z krajów prowadzących agresywne działania na arenie międzynarodowej. Konflikt ten unaocznia, jak trudno oddzielić sport od polityki w czasie konfliktu zbrojnego.


Czytaj także

Reklama