Podpułkownik policji w Rosji grozi protestującym rozstrzelaniem: skandal w Saratowie.
W Federacji Rosyjskiej podpułkownik policji groził, że zastrzeli każdego, kto protestuje przeciwko budowie szkoły. Władze lokalne planują zniszczenie zielonej strefy dla tego obiektu, co wzburzyło mieszkańców i doprowadziło do protestów.
Skandal związany z tymi groźbami miał miejsce w mieście Saratów, gdzie mieszkańcy sprzeciwiają się zamianie parku na szkołę. Uważają, że zielona strefa w okolicy jest niepowtarzalna i proponują budowę szkoły na innych terenach, takich jak opuszczona fabryka lub nieużytki.
„Rozstrzelam wszystkich!”
Po zablokowaniu wejść do parku i ogrodzeniu go blachą, podpułkownik policji zaczął grozić mieszkańcom, że zastrzeli tych, którzy będą protestować przeciwko budowie szkoły i nie opuszczą terenu budowy.
Wcześniej były przypadki, kiedy siły porządkowe w Rosji uniknęły kary za popełnione przestępstwa, na przykład zabójstwa ludzi i ataku z powodu uszkodzonego skuteru.
Zgodnie z informacjami w tekście, w mieście Saratów w Federacji Rosyjskiej podpułkownik policji groził, że zastrzeli tych, którzy będą protestować przeciwko budowie szkoły w zielonej strefie parku. Wywołało to gniew lokalnych mieszkańców, którzy protestują przeciwko tej decyzji władz.Czytaj także
- Rekordowa liczba 250 wpisów na liście sankcyjnej UE wobec Rosji – to największy pakiet w historii
- Szef MSZ Ukrainy wzywa do stworzenia narzędzi odzyskiwania cywilnych zakładników z Rosji
- Bruksela zaostrza kurs wobec Moskwy: szefowa unijnej dyplomacji wzywa do zdecydowanych kroków
- Szef parlamentu potwierdza dymisję premier Swirydenko – co czeka Ukrainę?
- NATO oficjalnie wskazuje Rosję jako źródło cyberzagrożeń – sojusznicy gotowi do wspólnej odpowiedzi
- Dziesięć państw tworzy sojusz przeciwrakietowy – jakie korzyści dla Ukrainy?

