Podpułkownik policji w Rosji grozi protestującym rozstrzelaniem: skandal w Saratowie.

Podpułkownik policji w Rosji grozi protestującym rozstrzelaniem: skandal w Saratowie
Podpułkownik policji w Rosji grozi protestującym rozstrzelaniem: skandal w Saratowie

W Federacji Rosyjskiej podpułkownik policji groził, że zastrzeli każdego, kto protestuje przeciwko budowie szkoły. Władze lokalne planują zniszczenie zielonej strefy dla tego obiektu, co wzburzyło mieszkańców i doprowadziło do protestów.

Skandal związany z tymi groźbami miał miejsce w mieście Saratów, gdzie mieszkańcy sprzeciwiają się zamianie parku na szkołę. Uważają, że zielona strefa w okolicy jest niepowtarzalna i proponują budowę szkoły na innych terenach, takich jak opuszczona fabryka lub nieużytki.

„Rozstrzelam wszystkich!”

Po zablokowaniu wejść do parku i ogrodzeniu go blachą, podpułkownik policji zaczął grozić mieszkańcom, że zastrzeli tych, którzy będą protestować przeciwko budowie szkoły i nie opuszczą terenu budowy.

Wcześniej były przypadki, kiedy siły porządkowe w Rosji uniknęły kary za popełnione przestępstwa, na przykład zabójstwa ludzi i ataku z powodu uszkodzonego skuteru.

Zgodnie z informacjami w tekście, w mieście Saratów w Federacji Rosyjskiej podpułkownik policji groził, że zastrzeli tych, którzy będą protestować przeciwko budowie szkoły w zielonej strefie parku. Wywołało to gniew lokalnych mieszkańców, którzy protestują przeciwko tej decyzji władz.

Czytaj także

Reklama