Podejrzany o zabójstwo wojskowego TCK: co wiadomo o osobie i motywie przestępstwa.
Jak informuje ТСН: Wielu nowych szczegółów dotyczących 30-letniego Hryhorija Kiedruka, podejrzanego o brutalne zabójstwo wojskowego Jurija Bondarenki. Dziś pochowano go z wojskowymi honorami we Lwowie.
Szefowa wydziału polityki informacyjnej Prokuratury Obwodowej Lwowa Olwiya Herliak poinformowała, że podejrzany mieszkał we Lwowie, wynajmował mieszkanie, wcześniej nie był na celowniku organów ścigania i nie miał wyroków.
Według dodatkowych informacji rodzina podejrzanego pochodzi z wioski Striłsk w rejonie Sarny w obwodzie rówieńskim.
„Hryhorij dorastał w rodzinie, w której część krewnych pracowała jako nauczyciele. Rodzice dawno się rozwiedli, ale o rodzinie nie było niczego złego. Kiedy usłyszeliśmy jego nazwisko, to było szokujące. Mamy nadzieję, że śledztwo będzie obiektywne. Ojciec, wydaje się, mieszka teraz za granicą, a matka pracowała w fabryce”, — powiedziała jedna z przedstawicielek lokalnych władz.
Na państwowym portalu „Władza sądowa Ukrainy” podano, że 12 lat temu podejrzany pozywał ojca o alimenty na naukę, a sąd uwzględnił jego pozew.
Zabójstwo wojskowego TCK: motywy
Hryhorij Kiedruk twierdzi, że nie pamięta okoliczności ataku. W sądzie zaznaczył, że najpierw wezwał adwokata i oddał wszystkie dokumenty, ale potem nie pamiętał, co się stało.
Twierdził również, że został spryskiwany gazem, a potem zaczął otrzymywać ciosy od „trzech lub czterech osób w mundurze”.
„Przyjechał bus, otworzyli drzwi. Od razu dostałem w twarz. Spryskano mnie gazem. Następne, co pamiętam, to że mnie biją”, — zaznaczył podejrzany.
Na pytanie, czy zadał cios nożem, Kiedruk odpowiedział, że „sądząc po wszystkim, tak było”, ale nie może uwierzyć, że to się wydarzyło.
Wojskowy TCK: wiadomości o nim
Po ataku Jurija Bondarenko przewieziono do szpitala, gdzie lekarze próbowali uratować mu życie, ale niestety zmarł.
„Jurij był uczestnikiem działań bojowych i nadal służył Ukrainie w jednostkach TCK, wykonując ważne zadania dla państwa podczas wojny”, — poinformowano w dowództwie „Zachód”.
Mobilizacja i ataki: powtórzenie przypadku
To zabójstwo stało się drugim przypadkiem w roku, w którym ofiarami byli żołnierze TCK. Wcześniej w obwodzie połtawskim zastrzelono żołnierza Ołeksandra Sykałczuka.
Sytuacja związana z atakami na żołnierzy nadal budzi niepokój w społeczeństwie, ponieważ ma poważne konsekwencje. Śledztwo trwa, a najbliższe dni pokażą, jak będą się rozwijać wydarzenia wokół tej kontrowersyjnej sprawy.
Czytaj także
- Niezidentyfikowany obiekt nad Wilnem: alarm lotniczy wywołany balonem meteorologicznym
- Atak lotniczy na Słowiańsk: rannych pięć osób, w tym dziewięcioletnie dziecko
- Martwe delfiny na Odeszczyźnie i woda zmienia kolor: 22 przypadki w rejonie Tuzłowskich Limanów
- Atak na Słowiańsk: rannych sześć osób, w tym 9-letnie dziecko
- Kolejna awaria prądu na Zaporoskiej Elektrowni Atomowej – przywrócono zasilanie
- Front burzowy uderzy w obwód lwowski – ostrzeżenie meteorologów

