Brytyjski sprzeciw wobec 'Rady Pokoju' Trumpa. Powód: udział Putina.

Brytyjski sprzeciw wobec 'Rady Pokoju' Trumpa. Powód: udział Putina.
Brytyjski sprzeciw wobec 'Rady Pokoju' Trumpa. Powód: udział Putina.

Londyn nie przystąpi do porozumienia o 'Radzie Pokoju'

Jak informuje TSN.ua: Rząd Wielkiej Brytanii odmówił podpisania porozumienia w sprawie nowej 'Rady Pokoju' proponowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Decyzję motywowano wątpliwościami prawnymi oraz sprzeciwem wobec uczestnictwa w niej prezydenta Rosji Władimira Putina. Minister spraw zagranicznych Yvette Cooper potwierdziła, że kraj nie znajdzie się w gronie sygnatariuszy tego traktatu, ponieważ porusza on znacznie szersze i poważniejsze kwestie.

Dodatkowe obawy w brytyjskim gabinecie wzbudziło zaproszenie do udziału w Radzie Pokoju skierowane do Władimira Putina. Ceremonia podpisania dokumentu powołującego Radę ma się odbyć w Davos, gdzie spodziewani są również przywódcy innych państw, w tym:

  • Xi Jinping
  • Przywódcy Indii
  • Przywódcy Pakistanu
  • Przywódcy Unii Europejskiej
  • Przywódcy Węgier
  • Przywódcy Białorusi
  • Inne państwa

Yvette Cooper wskazała, że przed nami ogrom pracy i że Wielka Brytania nie powinna się spieszyć z podpisaniem dokumentu. Podkreśliła, że jest to wiążący traktat prawny o dalekosiężnych konsekwencjach, wymagający dogłębnej analizy. Władimir Putin również potwierdził, że otrzymał od Donalda Trumpa zaproszenie do uczestnictwa w Radzie Pokoju, co jedynie uwypukla wagę i złożoność nadchodzących negocjacji. Ta decyzja Londynu wpisuje się w jego ostrożną politykę wobec rosyjskich inicjatyw na arenie międzynarodowej po inwazji na Ukrainę.

Odmowa Wielkiej Brytanii przystąpienia do porozumienia w sprawie Rady Pokoju stanowi istotny sygnał co do jej stanowiska w kwestiach międzynarodowych, szczególnie w kontekście relacji z Rosją. Yvette Cooper

Uczestnictwo prezydenta Putina w tych rozmowach podnosi poziom napięcia i budzi zaniepokojenie wśród zachodnich sojuszników, co może wpłynąć na dalsze inicjatywy dyplomatyczne. Może to również świadczyć o konieczności bardziej szczegółowej dyskusji nad aspektami prawnymi oraz potencjalnymi skutkami dla stabilności międzynarodowej.


Czytaj także

Reklama