Na granicy z Mołdawią utworzyły się ogromne korki: jak ominąć kolejki.
Dziś, 1 sierpnia, na trasie Odessa-Reni wystąpiły korki w kierunku przejścia granicznego z Mołdawią, podczas gdy przejazd do Rumunii pozostaje wolny, bez kolejek.
Informację tę opublikował serwis mapowy Google Maps.
Korki w kierunku Mołdawii
Na drodze do punktu kontrolnego 'Palanка - Mаяки - Удобне' utworzyło się kilka kolejek, największa z nich znajduje się w pobliżu wsi Mаяки. Można również zaobserwować znaczne zastoisko między miejscowościami Mirne a Rozsielencе. Przejazd bez opóźnień możliwy jest na odcinku 'StaroKoz acze - Tudora'. Na przejściu granicznym w Reni ruch jest swobodny.
Dodatkowo, w punkcie kontrolnym 'Kielmenci-Larga' rozpoczęły się prace remontowe w celu poprawy infrastruktury celnej i granicznej. Z tego powodu mogą wystąpić tymczasowe opóźnienia podczas kontroli celnej na granicy.
Korki w kierunku Rumunii
W pobliżu promowego przejścia 'Orliwka — Isakcza', najbliższego Rumunii, nie ma obecnie korków. W rejonie kanału Kofa również nie ma kolejek, przejazd jest wolny. Podróż z Odessy do tego kraju trwa około 4 godzin.
Przypominamy, że wcześniej informowaliśmy o nowych wymaganiach dla kierowców podróżujących do Mołdawii, a także o wymaganych dokumentach na podróż do Rumunii.
W zatorach do punktów kontrolnych na granicy Ukrainy z Rumunią i Mołdawią utworzyły się kolejki, podczas gdy do Rumunii nie ma kolejek. Na niektórych odcinkach drogi do Mołdawii mogą wystąpić tymczasowe opóźnienia z powodu prac remontowych. Największy korek obserwuje się w pobliżu wsi Mаяки. Nie zapomnij zabrać ze sobą wszystkich niezbędnych dokumentów do podróży!
Czytaj także
- Nocny atak dronów na Zaporoże: 119 maszyn, jedna ofiara śmiertelna i siedmiu rannych
- Kijowianin ranny w ataku: karetka nie chciała jechać z powodu alarmu lotniczego
- Zmasowany atak dronów na Zaporoże: ofiara śmiertelna i ranni wśród cywilów
- 17 czerwca 2023 roku: Rosyjskie ataki na pięć regionów Ukrainy – są zabici i dziesiątki rannych
- Atak na Ławrę Kijowsko-Peczerską: straty sięgają pół miliarda hrywien
- Katastrofa bombowca na Podolu: DBR bada okoliczności śmierci dwóch pilotów

