Funkcjonariusze SBU złapani na łapówkach: 620 tys. dolarów i kolejne zatrzymania.
Kolejny cios w korupcję: zatrzymania w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy
Jak informuje Novyny.live: 16 marca doszło do zatrzymania wysokich rangą funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) pod zarzutem korupcji związanym z wydobyciem bursztynu. Wśród zatrzymanych znaleźli się Ołeh Tokarczuk, zastępca szefa Głównego Zarządu SBU w Kijowie i obwodzie kijowskim, oraz Ihor Brik, zastępca szefa Zarządu SBU w obwodzie rówieńskim.
Brik został ujęty na gorącym uczynku podczas przyjmowania 620 tysięcy dolarów (około 27,33 mln hrywien). Tokarczuka oraz innego zastępcę szefa zatrzymano z kolei przy próbie odebrania 60 tysięcy dolarów. Według śledczych, funkcjonariusze żądali tych pieniędzy od szefa firmy działającej w branży wydobycia bursztynu.
Reakcja SBU i możliwe konsekwencje
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy potwierdziła zatrzymania, co świadczy o powadze sprawy. Podczas akcji zabezpieczono telefony komórkowe zawierające dowody przestępczej działalności. Zatrzymanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności oraz konfiskata mienia.
To wydarzenie podkreśla, jak ważne jest zwalczanie korupcji na Ukrainie i zapewnienie przejrzystości w sektorze wydobycia surowców naturalnych. Zatrzymanie tak wysoko postawionych urzędników to znaczący krok w walce z łapówkarstwem i ochronie interesów państwa. Społeczeństwo i eksperci bacznie obserwują dalszy przebieg sprawy, ponieważ może ona wpłynąć na zaufanie do instytucji państwowych i ich zdolność do eliminowania korupcji na każdym szczeblu.
Czytaj także
- Po siedmiu latach przerwy Xi Jinping odwiedza Koreę Północną – szczegóły podróży
- Pokojowa deklaracja Łukaszenki kontra ostrzeżenie Ukrainy: groźba uderzenia w cele na Białorusi
- 15 czerwca 2026 roku – pierwszy etap negocjacji Ukrainy z UE. Słowacja popiera, Węgry wycofują weto
- Rozmowy Kijowa z Budapesztem o mniejszościach – co ustalono
- UE i Kijów blokują kandydaturę Schródera na mediatora zaproponowanego przez Putina
- Prezydent Ukrainy porównał lądowanie w Normandii do dzisiejszej wojny. Oto jego słowa

