Kłopoty z zaopatrzeniem z Krymu: na froncie pod Zaporożem wyraźnie ucichła artyleria.

Kłopoty z zaopatrzeniem z Krymu: na froncie pod Zaporożem wyraźnie ucichła artyleria
Kłopoty z zaopatrzeniem z Krymu: na froncie pod Zaporożem wyraźnie ucichła artyleria

Logistyka wroga coraz bardziej zawodna

Jak informuje Espreso.tv: Dmytro 'Perun' Fiłatow, dowódca 1. Samodzielnego Pułku Szturmowego im. Dmytra Kocubajły, poinformował o znacznym pogorszeniu możliwości logistycznych przeciwnika na kierunku z Krymu. W efekcie wyraźnie spadła częstotliwość ostrzałów artyleryjskich w rejonie Zaporoża. Jak podkreśla Fiłatow, nieprzyjaciel przestał zaopatrywać swoje zgrupowanie z Półwyspu Krymskiego – to widać gołym okiem na linii frontu.

Wcześniej cysterny z paliwem regularnie kursowały przez Krym, teraz już tego nie ma. To właśnie pogorszenie logistyki wroga przełożyło się na poprawę sytuacji na odcinku zaporoskim. Oprócz mniejszej liczby uderzeń artyleryjskich stopniowo maleje również liczba szturmów prowadzonych przez przeciwnika.

Co zmienia się na froncie

Przeciwnik stara się przejąć kontrolę nad utwardzonymi drogami na kierunkach Mariupol – Berdiańsk oraz na Zaporoże.

Dmytro 'Perun' Fiłatow

Fiłatow zaznaczył, że „w najbliższym czasie jakikolwiek ruch z Krymu stanie się dla wroga ogromnym problemem”. Dodał również: „widzimy spadek intensywności ostrzałów artyleryjskich oraz mniejsze wykorzystanie dronów przez przeciwnika”. Te zmiany wskazują na stopniową stabilizację sytuacji w rejonie Zaporoża, co może mieć wpływ na dalszy przebieg działań wojennych.

Sytuacja na kierunku zaporoskim stanowi ważny element ogólnego obrazu walk w Ukrainie. Ograniczenie zdolności logistycznych przeciwnika może świadczyć o spadku jego potencjału bojowego i otwierać nowe możliwości dla sił ukraińskich. Poprawa warunków po stronie ukraińskiej może stać się impulsem do podjęcia bardziej aktywnych działań w tym regionie, a to z kolei może wpłynąć na cały przebieg konfliktu.


Czytaj także

Reklama