Kobiece dżokeje w Wielkiej Brytanii zmagają się z dyskryminacją: dlaczego dostają tylko najgorsze konie.

Kobiece dżokeje w Wielkiej Brytanii zmagają się z dyskryminacją: dlaczego dostają tylko najgorsze konie
Kobiece dżokeje w Wielkiej Brytanii zmagają się z dyskryminacją: dlaczego dostają tylko najgorsze konie

Jak informuje The Sun: W tegorocznym sezonie w zawodach Flat około 27% wszystkich profesjonalnych i uczniowskich kobiet-dżokejów wzięło udział w wyścigach w Wolverhampton w sobotę wieczorem.

Z jednej strony wygląda to pozytywnie, ponieważ wiele dziewcząt ma możliwość zaprezentowania się. Ale sytuacja ta nie jest aż taka, jak się wydaje.

Hollie Doyle stała się jedną z czołowych kobiet-dżokejów współczesnych, jednak postęp w tej dziedzinie nie odpowiada nadziejom. Sportsfile

Jeśli brytyjska społeczność jeździecka naprawdę chce, aby kobiety-dżokeje zajmowały ważną pozycję, zmiany muszą odbywać się szybciej.

To nie jest nowość — problem ten istnieje od wielu lat.

Sytuacja w zawodach

W Wielkiej Brytanii odbyło się pięć zawodów Flat. W Ayr miały miejsce duże wyścigi, a także zawody w Newbury, Chester i Newmarkecie.

W Wolverhampton odbywały się wyścigi niższej klasy — odbyło się tam co najmniej sześć wyścigów 6 klasy i trzy 5 klasy.

W Ayr Joanna Mason zajęła drugie miejsce na Sondad w Silver Cup, a Lauren Young rywalizowała na Jordan Electrics w wersji Gold. Warto zauważyć, że Safi Osborne również mogłaby wystartować w Ayr, gdyby nie kontuzja.

Jednak większość kobiet-dżokejów, które próbowały zarobić na życie w sobotę, rywalizowały w nie najlepszych wyścigach w Wolverhampton.

Wśród nich są znane nazwiska, takie jak Hollie Doyle, która ma kilka zwycięstw w grupie 1, a także Josephine Gordon, Georgia Dobie, Laura Pearson, Tarin Langley, Nicola Currie, Gina Mangan, Dominique Van Der Krat, Laura Kavlan i Rose Dawes. Currie była jedyną, która odniesła zwycięstwo tego wieczoru.

Co należy zmienić

Obecnie około 37 profesjonalnych kobiet-dżokejów aktywnie rywalizuje w sezonie, w porównaniu do około 182 mężczyzn. W dziesiątce, która wystartowała w Wolverhampton, 27% stanowili kobiety.

To wskazuje, że wybierający dżokejowie nie podejmują znaczących wysiłków, aby przyciągnąć kobiety do poważniejszych zawodów. Zmiany są konieczne.

Organizatorzy wyścigów i same kobiety-dżokeje muszą podejmować aktywne działania.

Trener Bryony Frost, która odnosi znaczące sukcesy w świecie wyścigów, przeprowadziła się do Francji z powodu braku możliwości w brytyjskich zawodach.

Lily Pinchin wspominała, że jest jej 'bardzo trudno' znaleźć pracę.

Aby zmienić sytuację, zaproponowałbym stworzenie niewielkiego systemu zachęt dla właścicieli i trenerów, który skłoniłby ich do korzystania z kobiet-dżokejów.

Uważam, że istotne jest danie młodym kobietom-dżokejom możliwości zaprezentowania swoich umiejętności.

Jeśli chłopcy otrzymują 10 funtów za premię, dajcie dziewczynom 12 funtów.

Tego rodzaju różnice, jak 7 i 10 funtów czy 5 i 7 funtów, mogą zwiększyć szanse kobiet na sukces.

Oczywiście wcześniej wiele kobiet-dżokejów występowało przeciwko takiemu systemowi, preferując równe warunki. Całkowicie rozumiem ich stanowisko, ale w sytuacji w Wolverhampton jasne jest, że zmiany są konieczne.

Trzeba przekonać trenerów i właścicieli o znaczeniu zaangażowania kobiet-dżokejów.

Jedynie po wprowadzeniu określonego wsparcia dla kobiet-dżokejów sytuacja może zacząć się zmieniać.

Jeśli problemy z dostępem kobiet-dżokejów do poważnych zawodów nie zostaną rozwiązane, istnieje ryzyko, że sytuacja pozostanie niezmieniona. Angażowanie kobiet w wyścigi może nie tylko zwiększyć ich motywację, ale także przynieść świeże pomysły i perspektywy do tego tradycyjnego sportu. Ważne jest, aby kobiety w świecie jeździeckim miały równe możliwości rozwoju swojej kariery.

Czytaj także

Reklama