Elektrownia atomowa w Zaporożu po raz drugi w ciągu miesiąca została odłączona od linii zasilającej - MAEA.
Elektrownia atomowa w Zaporożu ponownie straciła połączenie z rezerwową linią przesyłową elektryczności
Okupowana przez wojska rosyjskie Elektrownia Atomowa w Zaporożu straciła połączenie z jej jedyną rezerwową linią przesyłową elektryczności. Stało się to po raz drugi w ciągu tego miesiąca i trwało ponad doba. Według dyrektora generalnego MAEA Rafaela Grossiego, ma to negatywny wpływ na bezpieczeństwo jądrowe elektrowni, ponieważ staje się ona zależna od jedynego źródła zewnętrznej energii elektrycznej, niezbędnej do bezpiecznej pracy reaktora. Linia została odłączona z powodu uszkodzenia po drugiej stronie rzeki Dniepr.
Przed konfliktem z Rosją Elektrownia Atomowa w Zaporożu posiadała 4 linie przesyłowe o napięciu 750 kV i 6 linii o napięciu 330 kV. Jednakże, z powodu wojny, elektrownia stale cierpi z powodu przerw w dostawie prądu. Obecność przedstawicieli MAEA na elektrowni potwierdza, że pomimo eksplozji, bezpieczeństwo elektrowni jest utrzymywane. Ponadto zespół MAEA ocenia stan infrastruktury sieci elektroenergetycznej na 6 stacjach transformatorowych na Ukrainie.
Czytaj także
- Rosja szykuje prowokację przeciwko Polsce? Ostrzeżenie amerykańskiego wywiadu i skutki dla Kijowa
- Krym na skraju załamania: benzyna za ponad 100 dolarów i przerwy w dostawie wody
- 1,5-godzinna rozmowa przywódców: czego dotyczyło spotkanie Zełenskiego z Trumpem
- Ostatni wódz Kozaków zadunajskich: jak Josyp Hładkyj przeszedł na stronę Rosji
- Rząd zdecydował: Panteon powstanie na terenie Ławry Peczerskiej w Kijowie
- Premier Holandii wzywa Europę do zjednoczenia w celu zwiększenia presji na Rosję

