Prezydent Zełenski łączy atak na Kijów z urodzinowymi życzeniami Putina dla Trumpa.
Nocny ostrzał stolicy i stanowisko głowy państwa
Jak informuje Novyny.live: Wołodymyr Zełenski powiązał zmasowane uderzenie Rosji na Ukrainę z depeszą gratulacyjną, którą Władimir Putin przesłał Donaldowi Trumpowi z okazji jego urodzin. Zdaniem ukraińskiego przywódcy, Kreml mógł celowo przełożyć atak, by przeprowadzić go dopiero po tym geście.
Do intensywnego bombardowania Kijowa doszło w nocy z 14 na 15 czerwca. W wyniku ostrzału zginęły dwie osoby, a wiele ważnych obiektów zostało uszkodzonych. Ucierpiał teren Ławry Kijowsko-Peczerskiej – na dachu soboru Zaśnięcia Matki Bożej wybuchł pożar. Ponadto zniszczenia odnotowano na terenie studia filmowego im. Ołeksandra Dowżenki.
„Putin, jak zwykle, w sposób absolutnie cyniczny złożył życzenia prezydentowi USA, a zaraz potem, równie cynicznie, przeprowadził masowy atak na Ukrainę.” – Wołodymyr Zełenski
Odnosząc się do całej sytuacji, Zełenski dodał: „Jeszcze powiemy”. Te słowa podkreślają powagę wydarzeń oraz stanowisko ukraińskiego prezydenta wobec działań Kremla.
Międzynarodowy kontekst konfliktu
Opisana sytuacja unaocznia napięcie w relacjach Kijowa z Moskwą oraz wpływ globalnych wydarzeń politycznych na przebieg wojny. W związku z ostrzałem stolicy kluczowe będzie monitorowanie dalszych reakcji społeczności międzynarodowej, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, oraz ewentualnych korekt w polityce zagranicznej wobec Ukrainy. Ataki te uwidaczniają, jak pilną kwestią pozostaje ochrona ludności cywilnej w przedłużającym się od lat konflikcie.
Czytaj także
- ISW demaskuje zawyżone dane Putina o zdobyczach w Ukrainie – to nie sukces, a propaganda
- Słaby punkt Ukrainy w wojnie i warunek zwycięstwa – zdaniem Zełenskiego
- Szczyt NATO a bezpieczeństwo Ukrainy: rozmowy o dostawach rakiet przeciwlotniczych
- Rosja na kolanach: brak paliwa po atakach dronów – kierowcy tankują w Chinach
- Szczyt NATO w Ankarze: trzy filary wsparcia dla Kijowa i rozmowa Zełenskiego z Trumpem
- Putin w defensywie: Rutte ujawnia, że Rosja traci miesięcznie nawet 35 tysięcy żołnierzy

