Amerykanka kupiła talerz za 4 dolary na pchlim targu: jego prawdziwa wartość zaskakuje.

Amerykanka kupiła talerz za 4 dolary na pchlim targu: jego prawdziwa wartość zaskakuje
Amerykanka kupiła talerz za 4 dolary na pchlim targu: jego prawdziwa wartość zaskakuje

Jak informuje ТСН: W Południowej Karolinie zwykła wizyta w second-handzie okazała się niespodziewanym odkryciem. Amerykanka kupiła antyczny talerz za 4 dolary i dopiero w domu zrozumiała, jaką wartość trzyma w rękach.

Wartość znaleziska

Ali Knipping, która zajmuje się kolekcjonowaniem vintage'owych rzeczy, zawsze szuka nowych skarbów na pchlim targu. Zwróciła uwagę na niebiesko-biały talerz, od razu zrozumiewając, że jest to przedmiot zabytkowy.

W domu, przyglądając się grawurowi na odwrocie, zauważyła cztery słowa:

„Ironstone, Rousillon, J. Goodwin, Longton”
. To okazało się kluczem do zrozumienia prawdziwej wartości jej zakupu.

Imponująca historia

Szybkie wyszukiwanie w Google przekształciło talerz za 4 dolary w prawdziwy artefakt. Ali dowiedziała się, że to dzieło Johna Goodwina, znanego garncarza z Wielkiej Brytanii. Jej znalezisko to duży talerz Ironstone o wzorze Montezuma pattern, wyprodukowany pomiędzy 1841 a 1851 rokiem.

Szokująca była historia firmy produkującej:

„W 1870 roku duża partia towaru została wyeksportowana do Ameryki, a statek zatonął w wzburzonym morzu. Cała partia została utracona, a firma nie mogła się po tym odzyskać i została likwidowana.”
To sprawiło, że talerz stał się nie tylko stary, ale rzadkim przedmiotem z utraconą historią.

Ocena i reakcja

Chociaż dokładna wycena talerza wymaga ekspertyzy, podobne rzadkie przedmioty z kolekcji Montezuma pattern wystawiane są na eBayu w cenie około 299 dolarów, co świadczy o tym, że prawdziwa wartość znacznie przekracza kwotę zapłaconą podczas riftingu.

Ali podzieliła się swoim znaleziskiem na TikToku, gdzie jej wideo szybko stało się popularne. Komentatorzy wyrazili zachwyt:

„Marzenie! Od dawna poluję na niebieski talerz”
, komentowali użytkownicy.

Na dziś Ali nie planuje sprzedawać swojego skarbu. Zamierza dodać go do swojej kolekcji, udowadniając, że „polowanie na skarby” na pchlich targach nigdy się nie kończy.

Taka historia dowodzi, że czasami najciekawsze i najcenniejsze odkrycia czekają na nas w najbardziej niespodziewanych miejscach. Przypadkowe znaleziska w second-handach mogą stać się nie tylko przedmiotami kolekcjonerskimi, ale także prawdziwymi artefaktami z bogatą historią. Wiele miłośników vintage może czerpać inspirację z podobnych historii, aktywniej badając urokliwe zakątki starych rzeczy.


Czytaj także

Reklama