Kot z Bawarii przejechał 80 km w skrzynce pocztowej: policja interweniowała.

Kot z Bawarii przejechał 80 km w skrzynce pocztowej: policja interweniowała
Kot z Bawarii przejechał 80 km w skrzynce pocztowej: policja interweniowała

Jak informuje ТСН: W Nersingen, nieopodal Ulm, zdarzyła się zabawna, ale niebezpieczna sytuacja. Mieszkanka Bawarii przypadkowo wysłała swoją kotkę razem z paczką: zwierzę cicho wdrapało się do pudełka, wygodnie się ułożyło w środku i zasnęło. Właścicielka nic nie zauważyła, zapieczętowała pudełko i zostawiła je w automacie pocztowym.

Pudełko trafiło do lokalnej piekarni, która współpracuje z firmą kurierską. Właśnie tam pracownica usłyszała ciche miauknięcie z hermetycznie zamkniętej paczki. Natychmiast rozpoznała adres nadawcy i poinformowała właścicielkę kota. Ponieważ przesyłki pocztowe są chronione przepisami o tajemnicy korespondencji, konieczne było wezwanie policji.

Funkcjonariusze otworzyli pudełko i odkryli w środku przestraszone, ale nietknięte kota. Właścicielka szybko przyjechała i zabrała swoją ulubienicę. Dzięki czujności pracownicy piekarni ta historia zakończyła się szczęśliwie.

Policja zauważa, że ten przypadek uznawany jest za nieszczęśliwy i nie będzie prowadzić dochodzenia w sprawie okrucieństwa wobec zwierząt.

Przypominamy, że wcześniej wolontariusze uwolnili psa, który przez miesiąc był uwięziony na piątym piętrze zniszczonego po 'wysadzeniu' budynku.

To zdarzenie pokazuje, jak ważne jest, aby być uważnym wobec zwierząt domowych, gdyż nawet mała nieuwaga może prowadzić do nietypowych sytuacji. Eksperci również zauważają, że próba wysłania zwierzęcia w paczce może być niebezpieczna, a najlepiej zadbać o bezpieczny i komfortowy transport ulubieńców.


Czytaj także

Reklama