Mieszkańcy zniszczonego akademika w Kijowie sami organizują sobie nowe lokum – brak oficjalnych oględzin budynku.
Akademik w dzielnicy Darnyckiej
Jak informuje Novyny.live: Pod koniec maja, 24 dnia tego miesiąca, w kijowskiej dzielnicy Darnyckiej doszło do tragedii – rosyjski pocisk zrównał z ziemią dwupiętrowy akademik. W wyniku ataku uległo zniszczeniu 74 mieszkania, a wielu lokatorów znalazło się w trudnej sytuacji bytowej. Poszkodowani otrzymali wstępne odszkodowanie w kwocie 40 tysięcy hrywien, ale do dziś nie przeprowadzono żadnej oficjalnej ekspertyzy technicznej budynku. To sprawia, że mieszkańcy nie wiedzą, co dalej z ich domami.
Jak zauważył Ołeksandr Sajun, 'ludzie znaleźli się w stanie całkowitej niepewności co do przyszłości swojego mieszkania'.
Wsparcie finansowe dla ofiar
Poszkodowani, którzy stracili dach nad głową, dostali pierwszą transzę pomocy pieniężnej, jednak sytuacja związana ze znalezieniem nowego lokum wciąż jest napięta. Wielu z nich musi na własną rękę szukać nowego miejsca do życia, ponieważ oficjalne działania w tej sprawie jeszcze nie zostały podjęte.
Skutki ostrzału z 24 maja
Podczas zmasowanego ataku 24 maja ucierpiały łącznie 93 osoby. To wydarzenie wpisuje się w szerszy kontekst działań wojennych, w ramach których okupanci wystrzelili blisko 700 środków napadu powietrznego, w tym rakiety Ch-101, 'Iskander-M', 'Kindżał', 'Cyrekon' i 'Oresznik'. Oprócz akademika, odnotowano również zniszczenia na Łukjaniwce, gdzie spłonął targ oraz centrum handlowo-rozrywkowe 'Kwadrat'. Ucierpiały też obiekty dziedzictwa kulturowego. Te wydarzenia po raz kolejny uwypuklają powagę sytuacji w kraju i pilną potrzebę wdrożenia działań pomocowych dla ofiar.
Atak z 24 maja to kolejny dowód na trwającą w Ukrainie zakrojoną na szeroką skalę agresję militarną, która przyniosła ogromne straty w ludziach i mieniu. Mieszkańcy zniszczonego akademika mierzą się z nowymi wyzwaniami w odbudowie swojego życia, ponieważ oficjalne wsparcie i organizacyjne kroki w kwestii zapewnienia lokali mieszkalnych wciąż nie zostały podjęte. W związku z tym kluczowe jest monitorowanie kolejnych posunięć państwa i lokalnych władz w rozwiązywaniu problemów poszkodowanych i ich mieszkań.
Czytaj także
- Atak dronem na Charków: 52-letnia kobieta zginęła we własnym domu
- Atak na Kramatorsk 3 czerwca: trzy ofiary śmiertelne i czterech rannych
- Nowa fala uderzeń na Dniepr: ranni i ogromny pożar magazynów
- Alert przeciwpożarowy w obwodzie charkowskim: prognoza na 4 czerwca i zagrożenie pożarami
- Nocne uderzenie na Krymie: obrona przeciwlotnicza zestrzeliła siedem dronów
- Kijów rozważa zakaz rozkładania namiotów w metrze podczas alarmów – szczegóły

