Rosyjskie rakiety uderzyły w Żytomierszczyznę: zginęła osoba, uszkodzone zostały domy.

Rosyjskie rakiety uderzyły w Żytomierszczyznę: zginęła osoba, uszkodzone zostały domy
Rosyjskie rakiety uderzyły w Żytomierszczyznę: zginęła osoba, uszkodzone zostały domy

Atak na Żytomierszczyznę

Jak informuje inkorr.com: Podczas masowego ataku powietrznego rosyjskie wojska zastosowały drony kamikaze i rakiety do ataku na Żytomierszczyznę. O tym poinformował szef Żytomierskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Witalij Bunećko.

Zgodnie z informacjami urzędnika, w wyniku uderzeń jedna osoba zginęła, a kolejna została ranna. Uszkodzono kilka cywilnych przedsiębiorstw oraz prywatne domy. Obecnie trwa likwidacja skutków wrogiego ataku.

Niebezpieczny nocny atak

W nocy okupanci ponownie zaatakowali Ukrainę, co doprowadziło do ogłoszenia zagrożenia rakietowego z powodu wystrzałów rakiet.

Wróg w tę noc masowo zaatakował terytorium Ukrainy uderzeniowymi bezzałogowcami oraz rakietami X-101, X-59, 'Kalibr'. Z danych kanałów monitorujących wynika, że głównymi celami rakiet były Żytomierz, Winnica, Kałusz, Lwów. Celami uderzeniowych dronów były Polska, Łuck, Lwów, Winnica, Donbas i Odeszczyzna.

Podczas masowego ataku kilka rosyjskich uderzeniowych bezzałogowców przekroczyło granicę i wpadło na terytorium Polski. 'Shahedy' weszły w przestrzeń powietrzną Ukrainy, zmierzając w kierunku polskiej miejscowości Zamość, położonej około 60 km od granicy. Miasto to ma strategiczne znaczenie jako ważny węzeł transportowy i logistyczny. Ostatecznie bezzałogowce zostały zestrzelone.

W wyniku wrogiego ataku na Żytomierszczyznę ucierpiały osoby cywilne oraz przedsiębiorstwa, co wymaga przeprowadzenia likwidacji skutków i usunięcia zagrożeń dla mieszkańców.

Ten kolejny atak potwierdza narastający charakter zagrożeń ze strony rosyjskich wojsk, a szczególnie podkreśla wysoki poziom ryzyka dla ludności cywilnej. Władze aktywnie pracują nad likwidacją skutków i zapewnieniem bezpieczeństwa mieszkańców regionu. Sytuacja pozostaje pod kontrolą, ale wymaga stałej czujności i gotowości na nowe wyzwania.


Czytaj także

Reklama