Historyczny szczyt cen złota: ile zarobili Polacy na sprzedaży biżuterii?.
Rynek złota w 2026 roku
Jak informuje Novyny.live: W 2026 roku światowe notowania kruszcu osiągnęły bezprecedensowe poziomy, co bezpośrednio przełożyło się na zyski Polaków ze sprzedaży wyrobów jubilerskich i złomu. 14 lutego 2026 roku uncja złota kosztowała 5 041,8 dolarów amerykańskich. W ciągu zaledwie pół roku jego wartość wzrosła o 1 588,86 dolarów, co oznacza skok o 47,60%. Tylko w ciągu jednej doby odnotowano wzrost o 114,83 dolara, czyli 2,33%.
Notowania krajowe
Narodowy Bank Polski odnotował 13 lutego 2026 roku następujące ceny złota:
- 6 912,65 zł za gram (wysoka próba)
- 6 891,91 zł (średnia próba)
- 6 843,52 zł (niska próba)
Tego samego dnia ceny skupu złomu wahały się: od 2 278,89 zł za gram (próba 333) do 6 842,84 zł za gram (próba 999,9).
Również w lombardach za 1 gram złota można było uzyskać zróżnicowane kwoty, w zależności od próby:
- próba 375 – do 2 638 zł
- próba 500 – do 3 518 zł
- próba 750 – do 5 276 zł
- próba 900 – do 6 331 zł
- próba 958 – do 6 739 zł
Obecna koniunktura wyraźnie wskazuje na rosnące zainteresowanie tym metalem szlachetnym, co otwiera przed posiadaczami złota w różnych formach nowe możliwości zysku. Wzrost cen może pobudzić aktywność na rynku skupu i sprzedaży. Dla polskich inwestorów i konsumentów kluczowe jest zatem śledzenie dynamiki notowań. Taka sytuacja na rynku złota zdarza się niezwykle rzadko i przyciąga uwagę zarówno dużych inwestorów, jak i osób prywatnych.
Rekordowe wzrosty w 2026 roku są prawdopodobnie efektem globalnych trendów gospodarczych, takich jak inflacja, niestabilność walutowa oraz zwiększony popyt na bezpieczne aktywa. Dla Polaków dysponujących złotem jest to szansa na znaczący zarobek. Należy jednak pamiętać, że wahania cen są nieodłączną cechą rynku, dlatego zarówno sprzedającym, jak i inwestującym zaleca się uważną obserwację zmian wartości tego kruszcu.
Czytaj także
- Drugi zastrzyk finansowy z MFW dla Ukrainy: prawie 690 mln dolarów trafiło do budżetu
- Rosyjski deficyt budżetowy sięgnie 7 bilionów rubli – czy grozi nam bankructwo państwa?
- Ekspert: Aby pogrążyć Rosję w nieodwracalnym kryzysie, trzeba zniszczyć 60% jej rafinerii
- Ekspert ostrzega: Rosji grozi katastrofa paliwowa – odbudowa rafinerii praktycznie niemożliwa
- Ekspert wskazuje próg, po którym rosyjska gospodarka nie wróci już do światowej czołówki
- Benzyna w Rosji na wagę złota: kolejki zabijają, a rząd faworyzuje Moskwę kosztem regionów

