Ponad 26 milionów dolarów odrzucone: dlaczego seniorka z Kentucky nie sprzedała swojej ziemi pod centrum danych.

Ponad 26 milionów dolarów odrzucone: dlaczego seniorka z Kentucky nie sprzedała swojej ziemi pod centrum danych
Ponad 26 milionów dolarów odrzucone: dlaczego seniorka z Kentucky nie sprzedała swojej ziemi pod centrum danych

Spór w hrabstwie Mason

Jak informuje TSN.ua: 82-letnia Ida Huddleston i jej córka Delcia Bair odrzuciły oferty wykupu swoich gruntów w hrabstwie Mason w stanie Kentucky, mimo że nieznana firma z listy 'Fortune 100' proponowała za nie łącznie ponad 26 milionów dolarów. Kobieta posiada 28 hektarów, za które zaproponowano jej 4,26 miliona dolarów, a jej córka jest właścicielką 187 hektarów – w jej przypadku kwota przekraczała 22 miliony dolarów. Inwestor planuje wybudować w tym miejscu centrum przetwarzania danych.

Lokalne władze uważają, że taki projekt mógłby znacząco ożywić gospodarkę regionu. Mimo finansowej kuszącej oferty, Ida Huddleston stanowczo się sprzeciwiła:

„Powiedziałam: nie chcę waszych pieniędzy, nie potrzebuję ich, ale żal mi wszystkich wokół nas.” – Ida Huddleston

Delcia Bair dodała, że kluczowe znaczenie ma brak przejrzystości ze strony nabywcy:

„Gdy nie ujawniają, kim są, to decyduje o tym, jak potoczy się reszta twojego życia.” – Delcia Bair

Córka wyraziła też wątpliwości co do liczby miejsc pracy, jakie mogłyby powstać: „Zakładam, że będzie ich nie więcej niż 50, a i tak nie będą one zlokalizowane w tym budynku, gdy wszystko zostanie ukończone.”

Starsza pani podsumowała swoją decyzję słowami: „Zostaję tutaj.” Rodzina konsekwentnie trwa przy swoim stanowisku, nie ulegając presji finansowej ani perspektywie rozwoju lokalnej gospodarki.

Wartości i brak transparentności

Przypadek ten unaocznia, jak osobiste i rodzinne priorytety mogą przeważyć nad materialnymi korzyściami. Stawia też pod znakiem zapytania etykę działania wielkich korporacji, które nie zawsze informują społeczność o swoich planach. Może to odzwierciedlać szerszy trend, w którym lokalne społeczności starają się bronić swoich interesów przed wpływowymi deweloperami, co podkreśla potrzebę otwartego dialogu między biznesem a mieszkańcami w poszukiwaniu rozwiązań korzystnych dla obu stron.


Czytaj także

Reklama