Opór w USA: Jak zwykli ludzie zatrzymują miliardowe centra obliczeniowe dla AI.

Opór w USA: Jak zwykli ludzie zatrzymują miliardowe centra obliczeniowe dla AI
Opór w USA: Jak zwykli ludzie zatrzymują miliardowe centra obliczeniowe dla AI

Jak informuje Vox: Przez ponad sto lat zakład stalowy w Conshohocken w Pensylwanii był źródłem pracy dla tysięcy ludzi i kręgosłupem lokalnej gospodarki. Jednak po bankructwie poprzedniego właściciela w latach 70. XX wieku firma przeszła wiele zmian. W zeszłym lecie zakład wstrzymał działalność na czas nieokreślony i został wystawiony na sprzedaż.

Ta historia gospodarczego upadku nie jest nowa. Administracja Trumpa obiecała ożywienie amerykańskiego przemysłu, ale jak dotąd nie widać postępów. Mimo to resztki przemysłowej przeszłości w Conshohocken mogą stanowić podstawę nowej rzeczywistości gospodarki opartej na AI. Lokalny deweloper postanowił przekształcić stary zakład stalowy w duże centrum danych.

„Proponuję umożliwić rozwój AI, zastępując produkcję XIX wieku produktem XXI wieku,” powiedział deweloper Brian O'Neill na spotkaniu komisji planistycznej w Plymouth w październiku.

W USA realizowane są liczne miliardowe projekty budowy centrów obliczeniowych, a w niedalekiej przyszłości planowane są jeszcze większe inwestycje. Prezydent Donald Trump i przedstawiciele Partii Demokratycznej wspierają te projekty, które na poziomie lokalnym przedstawiane są jako korzystne dla gospodarki: obietnice dużych wpływów podatkowych bez dodatkowego obciążenia dla infrastruktury.

„Roczne zyski z budynku, który proponuję, wyniosą 21 milionów dolarów rocznie. To bez ruchu, bez dzieci w szkołach, tylko strumień pieniędzy,” podkreślił O'Neill.

Propozycja spotkała się z pozytywną reakcją wśród polityków, ale nie uzyskała wsparcia od mieszkańców.

„Dla mieszkańców, którzy żyją obok centrów danych, nie ma żadnych korzyści,” podkreśliła Genevieve Boland, która mieszka zaledwie kilka ulic od starego zakładu.

Niezadowolenie z takich projektów rośnie w różnych społecznościach w całym kraju w obliczu boomu gospodarki AI, a proces ten może mieć znaczące konsekwencje dla przyszłości politycznej i gospodarczej.

Populistyczny opór przeciwko centrom danych

Natychmiast po ogłoszeniu planowanego centrum danych Boland i jej sąsiadka Patty Smith zaczęły organizować sąsiadów, rozdawać ulotki i aktywnie dyskutować na ten temat na Facebooku.

Ich apel znalazł odzew: sąsiedzi dzielili się swoimi obawami dotyczącymi hałasu, światła, możliwego zanieczyszczenia środowiska oraz rosnących cen energii - te obawy były szeroko rozpoznawane w innych społecznościach, gdzie szybko powstają centra danych.

„Oczywiście rachunki za prąd będą rosły, a ja nie chcę tego widzieć,” wyraził swoje obawy Mark Muziak, który również mieszka w pobliżu zakładu.

Pensylwania jest częścią regionalnej sieci energetycznej, w której w ostatnich latach otwarto wiele nowych centrów danych, co doprowadziło do wzrostu kosztów energii. W ubiegłym roku ceny prądu w New Jersey wzrosły o około 20%, co stało się kontrowersyjnym tematem w wyborach gubernatorskich.

Opór wobec centralizacji przetwarzania danych zaczyna stawać się widoczny w wiadomościach, ale już ma poważne konsekwencje: w drugim kwartale tego roku anulowano lub wstrzymano 20 projektów centrów danych o łącznej wartości prawie 100 miliardów dolarów z powodu sprzeciwu mieszkańców, zgodnie z raportem projektu Data Center Watch.

Jak opór wobec centrów danych zmienia politykę

Opór wobec centrów danych nie ma wyraźnej ideologii.

„Jednym z najbardziej imponujących odkryć było to, że opór wobec tych centrów był dwupartyjny,” mówi Miguel Villa, analityk w 10a Labs.

Kandydaci na gubernatorów Partii Demokratycznej w New Jersey i Wirginii uwzględnili niektóre aspekty budowy centrów danych w swoich kampaniach wyborczych, ale reakcja na te projekty jak dotąd objawia się na poziomie lokalnym.

W Georgii dwóch Demokratów odniosło znaczne sukcesy w wyborach do komisji ds. użyteczności publicznych, która odpowiada za regulację polityki klimatycznej i energetycznej oraz uwzględnia wzrost cen energii w wyniku boomu centrów danych.

Wielu wyborów w samorządach w Wirginii - gdzie znajduje się większość centrów danych na świecie - odbywało się pod sztandarem zajmowania się problemami związanymi z tymi projektami. Demokratyczny kandydat John McAuliffe, który kandydował w konserwatywnym okręgu, oparł swoją kampanię na krytyce hojnych ulg podatkowych dla centrów danych.

„Codziennie pukałem do 80-100 drzwi, a podczas tych spotkań odbyłem do 15 rozmów; więcej niż dziesięć z nich dotyczyło centrów danych,” relacjonował McAuliffe.

Obecnie więcej Demokratów niż Republikanów wykorzystuje opór wobec centrów danych jako strategię polityczną, ale nie wyklucza to włączenia Republikanów. W Florydzie James Fischbach, kandydat na gubernatora z prawej strony, uczynił opór wobec centrów danych kluczowym punktem swojej kampanii. Także republikański senator Josh Hawley z Missouri sprzeciwił się centrum danych.

Na przedmieściach Filadelfii zakład stalowy w Conshohocken najwyraźniej jeszcze przez jakiś czas pozostanie pusty: deweloper, który chciał go przekształcić w centrum danych, niespodziewanie wycofał swój wniosek z powodu trudności prawnych.

Boland i Smith, sąsiadki, które organizują opór, wyraziły ulgę, ale nie mają zamiaru się wycofać. Planują kontynuować swoją walkę wraz z innymi aktywistami, z którymi w ostatnim czasie się skontaktowały. Boland niedawno stworzyła stronę internetową do koordynacji protestu na poziomie krajowym.

„Centra danych są wszędzie, ale to nie znaczy, że powinny powstawać w twoim ogródku,” powiedziała. „To może się zmienić.”

Wobec rosnącej popularności AI tego rodzaju protesty mogą wskazywać na możliwe przeszkody dla dalszego rozwoju tej branży, ponieważ lokalne społeczności coraz bardziej angażują się w obronę swoich interesów.


Czytaj także

Reklama