Skok cen paliw w Polsce? UOKiK bada, czy stacje paliw zmówiły się na kierowcach.
Dlaczego paliwo w Ukrainie drożeje?
Jak informuje Novyny.live: Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie przełożyła się na gwałtowny wzrost cen paliw w Ukrainie. Poseł Danyło Hetmancew zwrócił się do tamtejszego odpowiednika polskiego UOKiK – Antymonopolowego Komitetu Ukrainy (AMKU) – o sprawdzenie, czy nie doszło do złamania prawa konkurencji. AMKU już wszczął postępowanie w sprawie możliwych nieuczciwych praktyk na rynku benzyny i oleju napędowego.
Eksperci ostrzegają, że litr paliwa może wkrótce kosztować nawet 100 hrywien, a cena baryłki ropy sięgnąć 120 dolarów. Jeśli potwierdzi się zmowa przedsiębiorców, grożą im kary finansowe w wysokości do 10% rocznego przychodu firmy.
„Niepokoi nas, że różne sieci stacji benzynowych podnoszą ceny w tym samym momencie. To wygląda bardziej na zmowę niż na zdrową konkurencję” – skomentował Danyło Hetmancew.
Co to oznacza dla gospodarki i rola regulatora
Wzrost kosztów paliw, napędzany globalnymi konfliktami, może poważnie odbić się na ukraińskiej gospodarce, podnosząc ogólny koszt życia obywateli. Działania AMKU pokazują, jak ważne jest pilnowanie porządku rynkowego, zwłaszcza gdy konsumenci są narażeni na manipulacje cenowe.
Postępowanie to może okazać się kluczowe dla ochrony praw konsumentów i przywrócenia uczciwej rywalizacji na rynku paliw.
Czytaj także
- Rosyjski sektor paliwowy w głębokim kryzysie – produkcja benzyny spadła o jedną czwartą
- Jak zrezygnować z ogrzewania miejskiego? Nowe zasady dla właścicieli mieszkań i domów
- Nowe paliwo w Polsce od lipca 2026: co muszą wiedzieć kierowcy
- Kryzys paliwowy w Rosji: Putin przyznaje, że na stacjach brakuje benzyny i tworzą się gigantyczne kolejki
- Biznes zapłaci więcej za prąd – o 22% w górę. Co to oznacza dla cen w sklepach?
- Rosjanie toną w długach: 45 bilionów rubli i 22 miliony notorycznych dłużników

