Litwa może deportować Wołkowa za obraźliwe listy o Ukrainie.

Litwa może deportować Wołkowa za obraźliwe listy o Ukrainie
Litwa może deportować Wołkowa za obraźliwe listy o Ukrainie

Jak informuje ТСН: Rosyjska opozycja ponownie pokazała swoje podejście do Ukrainy, co doprowadziło do skandalu dyplomatycznego na Litwie. Leonid Wołkow, były szef sztabu Aleksego Nawalnego, znalazł się pod groźbą deportacji po opublikowaniu swojej prywatnej korespondencji.

Cieszył się ze 'śmierci' bojownika za Ukrainę

Skandal wybuchł po publikacji korespondencji Wołkowa z przedstawicielką RDK. W grudniu, kiedy GUR przeprowadził operację specjalną, inscenizując śmierć dowódcy RDK Denisa Kapustina, Wołkow wyrażał radość:

„W pewnym sensie denazyfikacja rzeczywiście miała miejsce. Zdycha nazista, który samym swoim istnieniem był prezentem dla kremlowskiej propagandy.”

Obrazy w kierunku Budanowa i Jermaka

W tej samej rozmowie Wołkow nie szczędził obraźliwych wypowiedzi wobec najwyższego dowództwa wojskowo-politycznego Ukrainy, nazywając ówczesnego szefa GUR Kyryła Budanowa „obrzydliwym prowincjonalnym polittechnologiem.”

Wyraził także nadzieję na uwięzienie ukraińskich urzędników:

„Mam nadzieję, że po Kapustinie przyjdą i jego kumple. Zostanie uwięziony Jermak, zostanie uwięziony Podolak, zostanie uwięziony Budanow i cała reszta hipokrytycznego chlewika propagandowego. I wtedy Ukraina będzie miała szansę wygrać.”

Reakcja Litwy: „Czy może tu mieszkać?”

Litewskie władze szybko zareagowały. Przewodniczący sejmowego komitetu spraw zagranicznych Remigijus Motuzas stwierdził, że należy sprawdzić te wypowiedzi.

„Uważam, że to trzeba naprawdę zrobić... a potem dopiero podjąć ostateczne wnioski, czy szanowny Wołkow może mieszkać na terytorium Litwy, na terytorium Unii Europejskiej, czy nie.”

Minister spraw zagranicznych Kjastutis Budrys dodał, że cudzoziemcy, którzy występują przeciwko integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy, mogą być pozbawieni prawa do pobytu. Departament migracji już zwrócił się do Departamentu bezpieczeństwa państwowego z prośbą o ocenę potencjalnych zagrożeń.

Usprawiedliwienie Wołkowa

W komentarzu dla dziennikarzy Wołkow przyznał, że jego wiadomości były „głupie, niewłaściwe i ostre”, ale wciąż stoi na swoim stanowisku wobec Kapustina, nazywając go „neonazistą”. Krytykował również podejście ukraińskich władz do zbiorowej odpowiedzialności Rosjan, określając to jako „propagandową retorykę”.

Przypomnijmy, że ukraiński wywiad przeprowadził unikalną operację, inscenizując śmierć dowódcy RDK Denisa Kapustina. Podczas gdy Rosja wierzyła w swój sukces, GUR ujawnił zleceniodawców i zajął pół miliona dolarów przeznaczonych na zabójstwo.

Ta sytuacja podkreśla wewnętrzne sprzeczności w rosyjskiej opozycji, która nie tylko pozostaje aktywna w swojej walce przeciwko reżimowi, ale także ujawnia wyraźne podejście do konfliktu na Ukrainie. Reakcja litewskich władz na wypowiedzi Wołkowa pokazuje, jak ważne jest dla krajów europejskich wspieranie integralności terytorialnej Ukrainy w kontekście polityki międzynarodowej.


Czytaj także

Reklama