Rosyjski atak na ekopark pod Charkowem: ranne lwy i wolontariuszka.

Rosyjski atak na ekopark pod Charkowem: ranne lwy i wolontariuszka
Rosyjski atak na ekopark pod Charkowem: ranne lwy i wolontariuszka

Jak informuje ТСН: W wyniku rosyjskiego ataku lotniczego na ekopark w Charkowie ucierpiała wolontariuszka. "Zimnik" dla drapieżników i zimowe pomieszczenie dla ptaków zostały całkowicie zniszczone, a lwy odniosły obrażenia.

O tym poinformował założyciel placówki Aleksandr Feldman.

„Jedna wolontariuszka została ranna. Ale wydaje się, że nie poważnie. Otrzymała rozcięcie głowy, sama wsiadła do „karetki” i już pojechała. „Zimnik” drapieżników i zimowe pomieszczenie dla ptaków są całkowicie zrujnowane. Lwy są ranne, wszystko tam zniszczone. I znowu ruiny pomieszczeń dla małych zwierząt” — wyjaśnił.

Przypomnijmy, wybuch w Charkowie miał miejsce 1 stycznia. Zgodnie z informacjami władz, najeźdźcy przeprowadzili atak bombą KAB.

Co wiemy o atakach w Ukrainie w noc noworoczną

Zgodnie z informacjami z Wołyńskiej OWA, rosyjskie wojska masowo zaatakowały obwód wołyński w nocy z 1 stycznia, pozostawiając bez prądu ponad 103 tys. odbiorców.

W Odessie doszło do uszkodzenia dwupiętrowego budynku mieszkalnego, a dron uderzył w mieszkanie na 17. piętrze wysokiego budynku bez detonacji.

Podawano również, że w nocy z 1 stycznia rosyjskie siły przeprowadziły operację ataku na obiekty energetyczne w kilku regionach Ukrainy, w wyniku czego wielu odbiorców zostało bez prądu w obwodach wołyńskim i odeskiej, a także nastąpiło nowe odłączenie w obwodzie czernihowskim.

Ten atak na ekopark w Charkowie po raz kolejny pokazuje poziom zagrożeń, przed którymi stają zarówno cywile, jak i zwierzęta w warunkach działań wojennych. Obserwując takie wydarzenia, ważne jest, aby pamiętać o humanitarnych skutkach konfliktu, które sięgają poza straty ludzkie. Ciężar działań wojennych spoczywa na wszystkich aspektach życia, w tym ochronie zwierząt i zachowaniu obiektów ekologicznych w kraju.


Czytaj także

Reklama