Atak na rezydencję Putina w Wałdaju: mieszkańcy nie słyszeli wybuchów.
Jak informuje ТСН: Informacje o rzekomym masowym ataku ukraińskich dronów na rezydencję prezydenta Rosji Władimira Putina w Wałdaju budzą wątpliwości nie tylko wśród analityków, ale także wśród lokalnych mieszkańców. Mieszkańcy, którzy mieszkają w pobliżu rezydencji, twierdzą, że nie zauważyli żadnych oznak działań bojowych w nocy z 29 grudnia.
O tym pisze wydanie The Moscow Times, powołując się na śledztwo dziennikarzy z wydania „Możemy wyjaśnić”. Dziennikarze przeprowadzili wywiady z 14 mieszkańcami regionu wałdajskiego, i wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że w tę noc nie słyszeli żadnych dźwięków dronów, wybuchów ani pracy systemu obrony przeciwpowietrznej.
Co więcej, władze lokalne nie próbowały ostrzec ludności o możliwym niebezpieczeństwie. Mieszkańcy nie otrzymywali tradycyjnych SMS-ów o zagrożeniu powietrznym, które zazwyczaj są wysyłane w czasie rzeczywistych ataków.
Jeden z ankietowanych zauważył absurdy sytuacji, podkreślając, że gdyby w ich małym mieście działo się coś takiego, z pewnością stałoby się to głównym tematem rozmów.
„Nie było ani brzęczenia, ani wybuchów”, - stwierdził świadek.
Gdzie znajduje się rezydencja
Wałdaj to niewielkie miasto liczące około 14 tysięcy mieszkańców. Miejscowi dobrze wiedzą o wydarzeniach wokół elitarnych obiektów. Zazwyczaj dokładnie wiedzą, kiedy Putin przebywa w swojej rezydencji, która znajduje się na północny wschód od miasta, nad jeziorem.
Obecność prezydenta zawsze wiąże się z wzmocnionymi środkami bezpieczeństwa i śmigłowcami, które trudno przeoczyć. Jednak tym razem, mimo zapewnień rosyjskich urzędników o „bohaterskim odparciu ataku”, w Wałdaju panowała cisza.
Instytut Studiów nad Wojną (ISW) wcześniej podważył prawdziwość oświadczenia ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa o ataku na rezydencję, wskazując na brak jakichkolwiek dowodów wizualnych.
W tej sytuacji ważne jest, aby zauważyć, że informacje o ataku wzbudziły znaczną uwagę zarówno na Ukrainie, jak i w Rosji. Jednak, jak pokazują zeznania lokalnych mieszkańców oraz ekspertów, rzeczywistość może być zupełnie inna. Takie incydenty często towarzyszą dużej ilości dezinformacji, dlatego ważne jest, aby spróbować zrozumieć fakty.
Czytaj także
- Amerykańska Izba Reprezentantów przegłosowała wsparcie dla Ukrainy: 218 głosów za sankcjami wobec Rosji
- Berlin, Paryż i Londyn opracowują strategię wciągnięcia Putina do rozmów o Ukrainie
- Porozumienie Kijowa z Budapesztem otwiera drzwi do pierwszego etapu negocjacji akcesyjnych z UE
- Trzecie podejście Rady Najwyższej: nowy projekt ustawy łączy ochronę dzieci i regulację treści dla dorosłych
- Wołodymyr Zełenski otwarty na rozmowy z Władimirem Putinem – analiza sytuacji
- Ponad 50 milionów euro z UE dla Armenii – odpowiedź na presję gospodarczą ze strony Rosji

