Ogień w Odessie: sześć autobusów doszczętnie spłonęło, sześć osób rannych.

Ogień w Odessie: sześć autobusów doszczętnie spłonęło, sześć osób rannych
Ogień w Odessie: sześć autobusów doszczętnie spłonęło, sześć osób rannych

Atak na Odesę

Jak informuje UATV: Dziś, 13 lipca, siły zbrojne Federacji Rosyjskiej przeprowadziły uderzenie dronami na infrastrukturę transportową Odessy. Wywołało to pożar i poważne zniszczenia. W wyniku ataku ucierpiało sześć osób, w tym jedno dziecko. To już trzeci dzień z rzędu, gdy miasto jest ostrzeliwane, co budzi niepokój wśród lokalnej społeczności.

Skutki ataku

Według służb ratunkowych, całkowitemu spaleniu uległo sześć autobusów oraz jedenaście samochodów osobowych. Spośród sześciu poszkodowanych, dwóch kierowców trafiło do szpitala. Wiadomo również, że podczas ataku na cywilny statek w porcie w Odessie zginęło pięć osób, a dziesięć zostało rannych.

„Prowadziłam dziecko do przedszkola. Tuż nad nami przeleciał pocisk i natychmiast rozległ się wybuch” – relacjonowała naoczna świadkini Ludmiła.

Ucierpiał również lokalny sanatorium na przedmieściach Odessy.

„Według wstępnych informacji, rannych zostało sześć osób, w tym pięcioletnie dziecko” – poinformowała Marina Awerina.
Do usuwania skutków ataków zaangażowano ponad 30 ratowników.

Ataki na Odesę trwają, a mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo w swoich dzielnicach. Lekarz Wiaczesław Czerkesow skomentował stan poszkodowanych: „Jeden leży na stole operacyjnym, jest operowany, drugi już odzyskuje przytomność”. Sytuacja pozostaje napięta, a ratownicy kontynuują pracę nad likwidacją zniszczeń.

Ten atak na Odesę wpisuje się w szerszą aktywność militarną Rosji w regionie, co podkreśla stałe zagrożenie dla ludności cywilnej. Rosnąca liczba ostrzałów i uderzeń w infrastrukturę wzbudza poważne obawy nie tylko o bezpieczeństwo mieszkańców, ale także o możliwe pogorszenie sytuacji humanitarnej. Lokalne władze i służby ratunkowe starają się reagować na skutki ataków, jednak przedłużająca się eskalacja przemocy może utrudnić ich działania.


Czytaj także

Reklama