Ukraińskie drony paraliżują rosyjskie rafinerie. Krym i okupowane regiony bez paliwa.

Ukraińskie drony paraliżują rosyjskie rafinerie. Krym i okupowane regiony bez paliwa
Ukraińskie drony paraliżują rosyjskie rafinerie. Krym i okupowane regiony bez paliwa

Spadek produkcji diesla w Rosji

Jak informuje UATV: Produkcja oleju napędowego w Rosji systematycznie spada, a główną przyczyną są ataki ukraińskich dronów na tamtejsze rafinerie. W maju 2023 roku wytwórczość skurczyła się o 10%, podobnie jak w kwietniu tego samego roku. Te dane dowodzą, że uderzenia w infrastrukturę paliwową bezpośrednio wpływają na zaopatrzenie, wywołując braki na terytoriach okupowanych.

Ograniczenia w sprzedaży paliw

Od 30 maja 2023 roku na okupowanym Krymie obowiązuje limit sprzedaży benzyny – maksymalnie 20 litrów na osobę. To bezpośrednia reakcja na spadek mocy przerobowych rafinerii, będący skutkiem ataków. Zakłady w Wołgogradzie, należące do koncernu 'Łukoil', przerabiają rocznie około 14 mln ton ropy, ale w obliczu niższej produkcji ich zdolność do zaopatrywania rynku drastycznie maleje.

Problemy dotykają również magazynów paliw w Armawirze, położonych 500 km od granicy z Ukrainą. Zagrożona jest także stacja 'Jarosław-3', kluczowy punkt na trasie rurociągu 'Surgut-Połock'. Tymczasem rosyjski rząd planuje od 2027 roku wdrożyć system automatycznego monitorowania niezgłoszonych dochodów, który ma przynosić około 47 mld rubli rocznie – jednak te działania mogą nie wystarczyć, by załatać dziurę paliwową.

„Ukraina musi kontynuować uderzenia dalekiego zasięgu” – podkreślił Margus Tsahkna.

W odpowiedzi na te wydarzenia ukraińscy urzędnicy akcentują konieczność dalszych ataków na cele oddalone od linii frontu. Ta taktyka, w połączeniu z eskalacją konfliktu, może jeszcze bardziej zdestabilizować sytuację w regionie i wpłynąć na rynek paliw w Rosji.

Spadek produkcji diesla w Rosji to bezpośrednie następstwo serii uderzeń w newralgiczną infrastrukturę, co prowadzi do narastania deficytu paliwa na okupowanych ziemiach, zwłaszcza na Krymie.

Kryzys w rosyjskim sektorze paliwowym nie tylko odzwierciedla wpływ działań wojennych na gospodarkę agresora, ale też unaocznia, jak ważna w czasie konfliktu jest odporność infrastruktury. Wprowadzane na okupowanych terytoriach ograniczenia w sprzedaży paliw uderzają w lokalną ludność, co może potęgować napięcia społeczne. Kolejne operacje Ukrainy mogą nadal destabilizować rosyjski rynek paliwowy i generować nowe problemy ekonomiczne dla kraju napastnika.


Czytaj także

Reklama