Rosyjskie ataki na sieć energetyczną sparaliżowały nawet 60% stacji bazowych operatora Kijewstar.

Rosyjskie ataki na sieć energetyczną sparaliżowały nawet 60% stacji bazowych operatora Kijewstar
Rosyjskie ataki na sieć energetyczną sparaliżowały nawet 60% stacji bazowych operatora Kijewstar

Skutki ataków na infrastrukturę energetyczną

Jak informuje TSN.ua: W wyniku masywnych rosyjskich ostrzałów obiektów energetycznych w dziewięciu obwodach Ukrainy, operator Kijewstar utracił stabilne zasilanie dla 40–60% swojej infrastruktury. To poważnie zakłóciło działanie sieci, ponieważ odłączono nieco ponad 1000 obiektów z ogólnej puli 16,5 tysiąca stacji bazowych. Takie ataki na kluczową infrastrukturę są stałym elementem rosyjskiej taktyki wojennej.

Stan sieci i działania operatora

Prezes firmy, Ołeksandr Komarow, poinformował, że w niektórych regionach, według wewnętrznej klasyfikacji, operator znajduje się w stanie całkowitego blackoutu. Zaznaczył jednak, że nie działa mniej niż 10% sieci. Komarow podkreślił również, że główna sieć jest zabezpieczona na 72 godziny, a operator jest przekonany, że utrzyma ją w działaniu jeszcze dłużej.

Do utrzymania pracy sieci Kijewstar może zmobilizować ponad 2000 pracowników, co pozwala na szybkie reagowanie na problemy związane z brakiem prądu. Sytuacja jest trudna, ale firma kontynuuje wysiłki, by zapewnić łączność swoim abonentom.

Sytuacja ta uwidacznia ogrom wyzwań, przed którymi stoją ukraińskie przedsiębiorstwa w związku z działaniami wojennymi i ich wpływem na infrastrukturę krytyczną.

Utrata zasilania znacząco utrudnia nie tylko funkcjonowanie sieci telekomunikacyjnych, ale także codzienne życie ludności. Ograniczenia w dostawach energii mogą wpływać na inne obszary, takie jak biznes i świadczenie usług, co wymaga szybkich decyzji ze strony państwa i sektora prywatnego dla utrzymania stabilności w kraju.


Czytaj także

Reklama