Pojazdy powypadkowe częściej mają cofnięty licznik – nowe ustalenia rynkowe.
Raport carVertical
Jak informuje Novyny.live: Firma carVertical przeanalizowała dane dotyczące ukraińskiego rynku aut używanych i wykazała, że istnieje silna korelacja między uszkodzeniami pojazdów a manipulacją wskazań drogomierza. Okazuje się, że samochody z historią kolizji są 1,2 razy bardziej narażone na fałszowanie przebiegu. To poważny sygnał ostrzegawczy dla kupujących, którzy mogą paść ofiarą ukrytych wad.
Skala nadużyć
Aż 9% wszystkich aut po wypadkach było sprzedawanych ze sfałszowanym przebiegiem. Dla porównania, wśród pojazdów bez śladów poważnych uszkodzeń odsetek ten wynosi 7,6%. Oznacza to, że auta z przeszłością kolizyjną są częściej przedmiotem oszustw dotyczących licznika.
Co więcej, 59,7% egzemplarzy z cofniętym przebiegiem miało w dokumentacji adnotacje o poważnych kolizjach – to dowód na celowe ukrywanie prawdy przez sprzedawców. Zaskakujące jest też, że 55% aut z oryginalnym, niezmienionym wskazaniem drogomierza również uległo wcześniej uszkodzeniom. To pokazuje, że nawet uczciwe ogłoszenia mogą dotyczyć pojazdów z istotnymi defektami.
Na europejską skalę problem wygląda jeszcze poważniej: 61% samochodów z przekręconym przebiegiem w Europie miało w przeszłości poważne stłuczki. W grupie aut z prawdziwym przebiegiem odsetek ten wynosi 47,8%. Te dane potwierdzają, że fałszowanie liczników to problem globalny, który naraża nabywców na nieplanowane wydatki.
Wyniki analizy carVertical podkreślają, jak kluczowe jest sprawdzenie pełnej historii auta przed transakcją – szczególnie w obliczu rosnącej liczby przypadków manipulacji przebiegiem.
Raport jednoznacznie wskazuje na potrzebę edukacji konsumentów o ryzyku związanym z zakupem używanych pojazdów. Kupujący powinni zachować czujność i zawsze weryfikować przeszłość samochodu, aby uniknąć strat finansowych wynikających z ukrytych wad lub oszustw. Eksperci sugerują również, że instytucje państwowe powinny rozważyć zaostrzenie przepisów i nadzoru nad rynkiem wtórnym, co mogłoby ograniczyć skalę nieuczciwych praktyk.
Czytaj także
- Afera wokół 'Truchy': kto naprawdę stoi za sprzedażą największego ukraińskiego kanału na Telegramie
- Rosji kończą się pociski Oriesznik – sprawny pozostał tylko jeden egzemplarz
- Joanna Kravchik: Sieć 500 redakcji w 36 państwach działa na Ukrainie – szefowa „Korrektiv” o demokracji i mediach lokalnych
- Dziennikarka ujawnia kulisy śledztwa Tkacza: Pортнов dysponował tajnym kanałem kontaktu z Zełenskim
- Funkcjonariusz SBU zażądał 150 tysięcy dolarów za umorzenie sprawy – kulisy transakcji
- Korniłow agentem rosyjskich służb? Mocne słowa Portnikowa

