21-latek z Buczy aresztowany za zamach na policjantów na zlecenie Rosji.
Zamach w Buczy: szczegóły śledztwa
Jak informuje TSN.ua: W Buczy zapadła decyzja o tymczasowym aresztowaniu 21-letniego mieszkańca, podejrzanego o przeprowadzenie ataku terrorystycznego, w którym ucierpieli funkcjonariusze. Sąd zastosował wobec niego izolację na 60 dni. Mężczyzna przyznaje się do winy, a jego działania miały na celu sianie strachu wśród ludności i destabilizację sytuacji w regionie.
Jak ustalili śledczy, do rekrutacji podejrzanego przez rosyjskie służby specjalne doszło w marcu 2026 roku. Mężczyzna skonstruował dwa ładunki wybuchowe przystosowane do zdalnej detonacji. Do pierwszego wybuchu doszło w poniedziałek rano w pobliżu bloku mieszkalnego – rannych zostało dwóch policjantów, których obrażenia określono jako średnie.
Finansowanie działań terrorystycznych
Według materiałów sprawy, za każdy wybuch sprawca miał otrzymać 25 tysięcy hrywien. Obrońca zatrzymanego, Andrij Krawczuk, przekazał:
„Zatrzymano miejscowego mieszkańca – okazał się nim 21-letni chłopak, wcześniej niekarany. Obecnie w pełni przyznaje się do winy”. – Andrij Krawczuk
Postępowanie w tej sprawie trwa, a śledczy koncentrują się na poszukiwaniu ewentualnych wspólników oraz analizie motywów działania podejrzanego.
Zdarzenie to unaocznia powagę zagrożeń terrorystycznych w Ukrainie, zwłaszcza w kontekście konfliktu z Rosją. Zatrzymanie młodego człowieka zwerbowanego przez obcy wywiad pokazuje, że wyzwania dla bezpieczeństwa w regionie wciąż są aktualne. Śledztwo ma na celu nie tylko ukaranie sprawcy, ale też wykrycie potencjalnych osób zamieszanych w proceder, co może pomóc w zapobieganiu podobnym przestępstwom w przyszłości.
Czytaj także
- Zamach we Lwowie a późniejsza reakcja policji w Buczy – jak dwa wybuchy połączyły śledztwo
- 47-letni ukraiński piosenkarz przyznał, że mieszka z mamą

