Saperzy na linii frontu: jak oczyszczają teren z min pod ostrzałem.

Saperzy na linii frontu: jak oczyszczają teren z min pod ostrzałem
Saperzy na linii frontu: jak oczyszczają teren z min pod ostrzałem

Jak informuje ТСН: Saperzy 783. oddziału operacyjnego wykonują swoje zadania w odległości kilku kilometrów od linii frontu w kierunkach Donieckim i Dniepropetrowskim.

Wyjazd w ciemności

W ciemną noc jednostka przygotowuje się do wyjazdu, korzystając z latarek. Instruktaż odbywa się podczas śniadania:

„Obszar tam jest niebezpieczny, trzeba szybko wjechać, fwpw, gady, latają”.

Droga do miejsca przeznaczenia okazuje się prawdziwym wyzwaniem, ponieważ wzdłuż drogi stoją spalone samochody, mimo osłon ochronnych.

Saper „Galicyjczyk”:

„Osłony ratują tylko przed FWP. 'Lancet' czy 'Błyskawica' atakują z góry. Ostatni miesiąc aktywność wroga jest bardzo wysoka.”

„Korytarzyk 50 metrów” i detektory

Podstawowym zadaniem saperów jest przeszukać teren do dalszej pracy ciężkiego sprzętu. Poruszają się ostrożnie, zwracając uwagę na każdy szczegół.

„Patrzcie w niebo. Korytarzyk ma około 50 metrów. Korzystamy z detektorów, żeby na nic nie wdepnąć”, wskazuje starszy grupy.

Saperzy znajdują zwykłą taśmę izolacyjną w trawie.

„To już pierwsze oznaki, że być może tu było jakieś minowanie,”
– wyjaśniają żołnierze. Wkrótce detektor zaczyna piszczeć.

Znalezienia: od granatów po „cukinie”

W trawie saperzy odkrywają rosyjski dron bezzałogowy. „Life”:

„Widzę FWP w dwóch metrach ode mnie w trawie. Co tam, maniuńka, idziesz na zniszczenie… Jest jeden 'cukinia' do zniszczenia.”

W sumie na obszarze znajdują wiele niebezpiecznych przedmiotów.

Kierowca-saper „Grzyb”:

„Dziś odkryliśmy strzał do granatnika, przerobiony na zrzut, kumulatywny subamunicję i zapalnik do RZSW.”

Atak z nieba i zdalne minowanie

Pracę nagle przerywa okrzyk „Powietrze!”. Wróg zauważył grupę i wysłał drona-łazika. Po krótkiej walce udało się zestrzelić drona, jednak grupie pilnie trzeba zmienić miejsce, aby uniknąć kolejnych ataków.

Nawet już sprawdzone tereny należy obserwować ponownie, ponieważ wróg często minuje je zdalnie w nocy.

Sergiej Morozow, operator koparki:

„Pracowaliśmy jeden dzień, a następnego ranka odkryliśmy porozrzucane 'listki' piechotne. Saperzy przyjechali i usunęli je.”

Wynik mimo ryzyka

Podczas gdy koparka wykonuje swoje zadania, saperzy zauważają podejrzany „samolot” na polu — muszą go ściągnąć „kotwicą”, aby upewnić się, że nie wybuchnie.

Mimo ryzyk co minutę, siły Państwowej Specjalnej Służby Transportu kontynuują swoją pracę. Do tej pory stworzono:

  • ponad 2 tysiące punktów opartych;

  • tysiąc kilometrów rowów przeciwpancernych;

  • piramidy obronne.

Ta działalność pokazuje niezwykłą odwagę i profesjonalizm ukraińskich saperów, którzy, ratując życie, nieustannie pracują w niebezpiecznych warunkach. Zajmują się nie tylko oczyszczaniem terenów, ale także zapewnieniem bezpieczeństwa dla żołnierzy i cywilów, poruszających się tymi szlakami. Z każdym pomyślnie wykonanym zadaniem ich praca czyni naszą ziemię trochę bezpieczniejszą.


Czytaj także

Reklama