Wielka Brytania: reforma podatkowa może doprowadzić do zamknięcia 400 sklepów i zabić 100 tysięcy miejsc pracy.
Zagrożenie zamknięcia sklepów w Wielkiej Brytanii
Jak informuje The Sun: Liderzy branży ostrzegają, że w przypadku wprowadzenia wyższych podatków dla firm może zostać zamkniętych aż 400 dużych sklepów. Brytyjskie stowarzyszenie handlu detalicznego zauważa, że firmy już odczuwają presję z powodu rosnących kosztów pracy i wysokich podatków – od 2020 roku zamknięto 1000 takich lokali.
Jeśli nowy podatek wpłynie na sklepy z szacunkową wartością przekraczającą £500,000, może to prowadzić do jeszcze większych strat. Szacuje się, że w wyniku tego może zniknąć do 100,000 miejsc pracy, a wpływy z handlu detalicznego mogą zmniejszyć się o ponad £100 milionów rocznie.
Dyrektorka BRC Helen Dickinson podkreśliła:
„Duże sklepy w Wielkiej Brytanii są magnesami przyciągającymi ludzi do ulic handlowych, centrów handlowych i parków detalicznych.”
„Wspierają okoliczne kawiarnie, restauracje i małe niezależne sklepy.”
Stowarzyszenie apeluje do kanclerza Rachel Reeves o zwolnienie dużych sklepów z dalszych podwyżek podatków podczas ogłaszania budżetu na jesień 26 listopada.
Dickinson dodała również:
„To nie kosztowałoby skarbu ani grosza, ale mogłoby uratować przyszłość 400 sklepów detalicznych oraz społeczności, które wspierają, w całym kraju.”
„Jednak brak działania grozi zamknięciem kolejnych setek sklepów i utratą miejsc pracy.”
BRC podkreśla, że handel detaliczny stanowi 5 procent gospodarki, ale płaci ponad 20 procent wszystkich podatków od działalności gospodarczej.
PATechnologiczna przerwa dla Marks & Spencer
Rachel Hym, kierownik technologii cyfrowych w Marks & Spencer, odchodzi po kilku miesiącach pracy, obserwując konsekwencje cyberataku, który zakłócił operacje online firmy. Pani Hym dołączyła do detalisty w czerwcu ubiegłego roku i obecnie "bierze przerwę w karierze".
Oczekuje się, że komplikacje online będą kosztować firmę £300 milionów za rok finansowy 2025/26, chociaż ubezpieczenie i kontrola kosztów mogą częściowo złagodzić straty.
Opłata £2 w IKEA
Szwedzka firma IKEA wprowadziła opłatę w wysokości £2 za usługę kliknięcia i odbioru dla osób niebędących członkami. Dotyczy to opłat z punktów Tesco, DPD lub skrytek.
Firma wyjaśniła, że ta opłata została wprowadzona w celu zapewnienia finansowej stabilności dostawy i odbioru towarów. Dołączenie do klubu Ikea Family jest bezpłatne i ma swoje zalety, w tym zniżki na klopsiki w sklepie.
Strata £88 milionów w John Lewis
John Lewis odnotował straty w wysokości £88 milionów w pierwszej połowie roku, wskazując na wzrost podatków. Strata obejmuje £29 milionów z powodu podwyższenia składek na ubezpieczenia społeczne oraz nowe schemy odpowiedzialności za opakowania, które weszły w życie w kwietniu. Mimo to, detalista ma nadzieję na wzrost zysków do końca roku dzięki zwiększonej liczbie klientów.
Ogólne dochody wzrosły o 5 procent, do £5,4 miliarda za pierwszą połowę roku. Dyrektor Jason Tarry zauważył, że jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o ewentualnych premiach dla pracowników.
sytuacja na rynku handlu detalicznego w Wielkiej Brytanii pokazuje pewne wyzwania, przed którymi stają zarówno duże firmy, jak i małe sklepy. Wzrost kosztów i podatków stwarza zagrożenie dla ich stabilności, jednocześnie podnosząc kwestie dotyczące wsparcia ze strony państwa. Jak rząd zareaguje na te wyzwania, pozostaje kwestią otwartą, jednak wydarzenia w nadchodzących tygodniach mogą zdefiniować równowagę ekonomiczną w tej dziedzinie.
Czytaj także
- Jajka wreszcie tańsze: cena za dziesięć spadła poniżej 70 zł
- Ukraińscy przedsiębiorcy unikną kar bez dokumentów źródłowych – jak działa amnestia towarowa
- Szczyt G7: Prezydent Ukrainy i szefowa MFW uzgodnili dalsze wsparcie finansowe
- Ataki na rosyjską ropę na 1500 km: Ukraina dusi gospodarkę Kremla
- Bez nowych pieniędzy z budżetu: resort obrony podniósł żołd dla wojskowych
- Efekt uderzeń na rosyjskie rafinerie: produkcja benzyny najniższa od 16 lat

