Celnik z Czerniowiec w areszcie za przemyt mężczyzn. Grozi mu 9 lat więzienia.
Proceder nielegalnego przerzutu osób
Jak informuje Novyny.live: Szef jednego z wydziałów Czerniowieckiej Służby Celnej zorganizował proceder umożliwiający wyjazd za granicę mężczyznom objętym obowiązkiem służby wojskowej. Za usługę pobierał 15 tysięcy dolarów. Mężczyzna został zatrzymany 27 września w Kamieńcu Podolskim. Akt oskarżenia w jego sprawie już trafił do sądu, który zajmie się rozpatrzeniem zarzutów.
Za zorganizowanie nielegalnego przekroczenia granicy grozi mu kara pozbawienia wolności do dziewięciu lat. W toku śledztwa ujawniono również incydent z udziałem pogranicznika, który miał próbować uderzyć żołnierza. Ponadto, 26-letni mieszkaniec Lwowa usiłował wręczyć łapówkę, aby uniknąć stawienia się przed wojskową komisją lekarską (WKL).
Postępowanie i jego implikacje
Trwające dochodzenie ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tych zdarzeń i pociągnięcie winnych do odpowiedzialności karnej.
Sprawa ta uwidacznia powagę problemu korupcji w organach kontroli państwowej, zwłaszcza w warunkach obowiązywania stanu wojennego, gdy kwestie mobilizacji i obronności nabierają kluczowego znaczenia. Tego rodzaju procedery stanowią zagrożenie nie tylko dla bezpieczeństwa kraju, ale także podważają zaufanie obywateli do instytucji państwa. Dlatego niezwykle istotne jest, by organy ścigania kontynuowały zdecydowaną walkę z nadużyciami i zapewniały rzetelność postępowań. Działalność celników ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa granic, szczególnie w obecnej sytuacji.
Czytaj także
- Karty żołnierzy mogą być blokowane za długi – sprawdź, które świadczenia są chronione przepisami
- Tylko jeden legalny sposób na uzupełnienie armii: 7% powołanych to pomyłka – Gnatow
- Koniec dodatków do emerytur? Kto straci wsparcie finansowe w 2026 roku
- 39 wykroczeń za kierownicą Mercedesa – dlaczego na ulicach Kijowa wciąż ginie tyle osób?
- Nawet 1700 zł kary za zdjęcie na cudzym polu? Sprawdź, czego unikać w plenerze
- 15 lat więzienia grozi mężczyźnie po awanturze w Charkowie. Zakończyła się ciosem nożem

