Rosja po raz pierwszy zaatakowała Lwów rakietą balistyczną: celem jest zastraszenie Zachodu.
Jak informuje ТСН: W nocy z 9 stycznia rosyjskie siły przeprowadziły atak na Lwów, używając balistycznej rakiety średniego zasięgu. Jednym z głównych celów Moskwy było siać panikę wśród Ukraińców i zastraszyć kraje zachodnie swoimi atakami w pobliżu granic NATO.
Jurij Ihnat, szef zarządu komunikacji Dowództwa Sił Powietrznych Ukrainy, skomentował sytuację w telemaratonie.
Informacje o rakietach
Zaznaczył, że nie może potwierdzić użycia rakietę „Oresznik” przez wroga. „Nie wiemy, jak Putin nazywa „Oreszniki”. Mówimy o balistycznej rakiecie średniego zasięgu” - podkreślił przedstawiciel Sił Powietrznych.
Ihnat zwrócił również uwagę, że to nie jest pierwszy przypadek użycia przez Rosję takiej broni w Ukrainie; podobne ataki miały miejsce wcześniej, w tym w Dnieprze. Teraz taka sytuacja zdarzyła się na Lwowszczyźnie.
Cele rosyjskiego ataku
Ihnat wyjaśnił, że ataki tymi rakietami tworzą potężny temat medialny. „Ponieważ trzeba zastraszyć Zachód — „atakujemy daleko, aż pod granice krajów NATO”. Lokalizacja Lwowa, oczywiście, jest bliska Polsce. Dlatego przeciwnik wybrał ten region do ataków, aby wpłynąć na naszych partnerów. To moja osobista opinia” - zaznaczył.
Istnieje również opinia, że celem było wywołanie paniki wśród ludności. „Ponadto panika, oczywiście, przed mrozami i masowe ataki. Rozumiecie, że atakują obiekty infrastruktury krytycznej praktycznie we wszystkich regionach. To i Kijów, i Zaporoże. Widzieli Dniepr - masowe wyłączenia energii. To się dzieje, aby wpłynąć na ludność, w szczególności” - wyjaśnił Ihnat.
Cecha ataku
On dodał, że podczas ataku Rosjanie nie użyli swojej strategii lotnictwa. „Pokazaliśmy w naszym oficjalnym raporcie rakiety „Kalibr” z akwatorki Morza Czarnego. Strategiczne lotnictwo dzisiaj nie było zaangażowane. Były tylko systemy lądowe, balistyczne rakiety „Iskander-M” lub systemy „S-400”. To rakiety kierowane, które także mogą strzelać po trajektorii balistycznej” - poinformował.
Co się stało we Lwowie
Rosja zaatakowała lwowską społeczność, a w miejscowości Rudne trafiła w obiekt infrastruktury krytycznej. W wyniku ataku automatyczny system bezpieczeństwa gazu został uszkodzony, co doprowadziło do tymczasowego wstrzymania dostaw gazu dla 376 abonentów.
Ministerstwo Obrony RF ogłosiło użycie rakiety „Oresznik” i opisało atak jako „cios odwetowy” za rzekomy atak na rezydencję Putina. Prezydent Lwowa Andrij Sadowy potwierdził fakt ataku rakietą balistyczną „Oresznik” i zaznaczył, że to pierwszy taki atak na miasto od początku wojny. To jest wyraźny sygnał dla międzynarodowych partnerów, ponieważ Lwów znajduje się mniej niż 70 km od granicy z UE.
Ten incydent pokazuje, że ataki na krytyczną infrastrukturę pozostają głównym elementem strategii rosyjskich wojska. Kijów i Zachód muszą być gotowi na możliwe nowe zagrożenia, które mogą wpłynąć na sytuację w regionie. Przy tym reakcja społeczności międzynarodowej na takie działania pozostawia otwarte pytanie o dalsze kroki w zakresie wsparcia Ukrainy w tym trudnym okresie.
Czytaj także
- Pierwszy etap negocjacji akcesyjnych z UE otwarty – co to oznacza dla obywateli Ukrainy
- Skandal w Warszawie: polski poseł wzywa do odbudowy relacji z Rosją
- Radny stolicy ostrzega przed gigantycznymi kosztami metra: roczne wydatki mogą sięgnąć 46 tys. zł
- Nowa faza rozmów akcesyjnych Ukrainy z UE – letnie terminy według szefowej Komisji Europejskiej
- Ekspert wskazuje na punkt zwrotny: Rosja traci impet w Donbasie
- Przełom w relacjach z Teheranem: Trump zatwierdza porozumienie – rozejm, zniesienie obciążeń i kwestia atomowa

