Posłanka z Dniepru nielegalnie otrzymała 200 tysięcy UAH za pośrednictwem fikcyjnej służby: szczegóły skandalu.
Jak informuje inkorr.com: Państwowe Biuro Śledcze poinformowało, że posłanka z obwodowej rady Dniepropetrowskiej brała udział w fikcyjnej służbie wojskowej, aby poprawić swój wizerunek polityczny i uzyskać nielegalne wypłaty z budżetu.
Śledztwo ujawniło, że posłanka przeszła komisję wojskowo-lekarską, otrzymała skierowanie do wojskowego centrum szkoleniowego i potwierdziła tytuł 'żołnierza'. Jednak dzięki wsparciu znajomego – zastępcy dowódcy jednostki wojskowej, faktycznie nie wzięła udziału w szkoleniu.
Kierowca posłanki wielokrotnie dowoził ją do formalnego załatwienia dokumentów, po czym po prostu zajmowała się swoimi sprawami. Mimo że posłanka zajmowała różne stanowiska w jednostce, faktycznie nie wykonywała obowiązków. W tym czasie niezgodnie z prawem otrzymała ponad 200 tysięcy hrywien, które wydała na własne potrzeby.
Karalność za uchylanie się od służby wojskowej
W trakcie śledztwa dowódca wojskowego centrum szkoleniowego, w którym 'służyła' posłanka, przyznał się do odpowiedzialności i zwrócił nielegalnie uzyskane środki. Sąd uznał go za winnego wspierania uchylania się od służby i skazał na warunkowy wyrok na 3 lata. Samą posłankę oraz oficera, który jej pomagał, oskarżono o oszustwo i uchylanie się od służby wojskowej poprzez oszustwo, co może prowadzić do więzienia na okres do 10 lat. W stosunku do nich złożono również pozew cywilny o zwrot niezgodnie uzyskanych środków.
W trakcie śledztwa okazało się, że posłanka wykorzystywała fikcyjną służbę wojskową wyłącznie do poprawy swojego wizerunku politycznego oraz uzyskania korzyści finansowych z budżetu państwa. Sąd już wyznaczył karę dla kierownika centrum szkoleniowego, ale główni oskarżeni - sama posłanka i oficer, który jej pomagał, mogą zmierzyć się z długim okresem więzienia.
Sprawa ta ujawnia poważne wady w systemie poboru wojskowego oraz mechanizmach kontrolnych, które mogą pozwalać urzędnikom na manipulację obowiązkami służbowymi. Wyniki śledztwa mogą stać się sygnałem do wzmocnienia działań przeciwko podobnym nadużyciom w przyszłości, aby zapobiec nieetycznemu zachowaniu niektórych urzędników publicznych.
Czytaj także
- Jajka wreszcie tańsze: cena za dziesięć spadła poniżej 70 zł
- Ukraińscy przedsiębiorcy unikną kar bez dokumentów źródłowych – jak działa amnestia towarowa
- Szczyt G7: Prezydent Ukrainy i szefowa MFW uzgodnili dalsze wsparcie finansowe
- Ataki na rosyjską ropę na 1500 km: Ukraina dusi gospodarkę Kremla
- Bez nowych pieniędzy z budżetu: resort obrony podniósł żołd dla wojskowych
- Efekt uderzeń na rosyjskie rafinerie: produkcja benzyny najniższa od 16 lat

