Bank Anglii ostrzegł przed ryzykiem krachu na rynkach z powodu sztucznej inteligencji.
Jak informuje Vox: W ostatnich tygodniach OpenAI dokonał kilku znaczących ogłoszeń. Najbardziej ceniony startup na świecie niedawno uruchomił ChatGPT, który stanie się czymś w rodzaju systemu operacyjnego, a także zapowiedział swoją pierwszą sieć społecznościową. Plotki o uruchomieniu urządzenia, które poprawia nasz nastrój, również przyciągnęły uwagę.
Oczywiście sytuacja nie jest tak prosta. Te wielkie ogłoszenia produktowe pojawiły się po inwestycji producenta chipów Nvidia, najbardziej cenionej firmy na świecie, w wysokości 100 miliardów dolarów w OpenAI w celu stworzenia nowych centrów danych. OpenAI zawarł również umowę z AMD, konkurentem Nvidii, na stworzenie dodatkowych centrów danych. Niektórzy analitycy nazywają te umowy "cyklicznymi": jedna firma inwestuje w drugą, a część pieniędzy wraca do niej. Inni określają to jako "zachowanie związane z pieniędzmi".
W tym roku OpenAI zawarł umowy na imponującą kwotę 1 biliona dolarów. Ta suma umożliwi na przykład wyszukiwanie domów na Zillow bez opuszczania ChatGPT, aktorstwo w własnym sitcomie generowanym przez AI lub noszenie w kieszeni urządzenia sztucznej inteligencji do monitorowania. Należy jednak zauważyć, że OpenAI nigdy nie osiągnął zysku i oczekuje strat w wysokości do 14 miliardów dolarów do 2026 roku. Mimo to, jego wycena wzrosła do 500 miliardów dolarów w zeszłym tygodniu.
Te liczby wywołują coraz więcej dyskusji na temat możliwego boomu AI i prawdopodobieństwa jego pęknięcia. W środę Bank Anglii ostrzegł przed rosnącym ryzykiem "nagle korekty" na globalnych rynkach z powodu rosnących wycen czołowych firm AI. Tego samego dnia dyrektor Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgiewa zauważyła, że wyceny firm technologicznych "zbliżają się do poziomów, które obserwowaliśmy podczas boomu internetowego 25 lat temu". Indeks Nasdaq osiągnął szczyt 10 marca 2000 roku, po czym nastąpił jego upadek.
Zachowanie przypominające bańkę
Pomysł, że obserwujemy kolejną technologiczną bańkę, nie jest nowy. Obawy na ten temat pojawiły się już ponad dziesięć lat temu, gdy zaczęto mówić o przeszacowaniu w branży AI, jeszcze przed tym, jak ChatGPT stał się popularny. Ale stawki są teraz wyższe niż kiedykolwiek, ponieważ inwestycje w branżę AI płyną do różnych sektorów gospodarki.
Bomm AI już wykracza poza Dolinę Krzemową: do stworzenia centrów danych, które zasilają takie programy jak ChatGPT, potrzebne są realne zasoby – nieruchomości, budownictwo, klimatyzacja. Ponadto, przemysł chipów już zależy od jednej firmy na Tajwanie, która produkuje najnowocześniejsze półprzewodniki dla AI. Wydaje się, że wszyscy uważają, że udział w AI to szansa, której nie można przegapić.
Hiperbolizacja AI aktywnie podnosi również inne części gospodarki, jednocześnie skrywając złe wieści w USA, takie jak inflacja, stagnacja wzrostu i trudna sytuacja na rynku pracy dla młodzieży, której prawdopodobnie także przyczynił się rozwój AI. Jeśli boom AI rzeczywiście stanie się bańką i pęknie, konsekwencje dotkną całą gospodarkę.
To niepokojąca myśl, i staje się coraz bardziej prawdopodobna. Cykliczne zawieranie umów to tylko jeden z czerwonych flag. Firma Ilona Muska xAI niedawno pozyskała 20 miliardów dolarów, z czego część pochodziła z Nvidii na zakup ich chipów.
Kolejnym niepokojącym znakiem jest to, że nie możemy być pewni, czy te wielkie inwestycje w AI przyniosą zwrot. Firmy zajmujące się AI prognozują wzrost popytu na swoje produkty, dlatego aktywnie inwestują w infrastrukturę, aby zaspokoić ten popyt, jeśli się pojawi. Ale wszystko to wciąż pozostaje spekulacyjne. Setki miliardów dolarów wydanych na centra danych przypominają ogromne inwestycje w infrastrukturę Internetu w latach 90. Jednak z czasem popyt na światłowody przewyższył podaż, co doprowadziło do upadku przemysłu telekomunikacyjnego.
Jednocześnie, największe oznaki niebezpieczeństwa prawdopodobnie można dostrzec w złych nastrojach. Ogółem Amerykanie mają pesymistyczne nastawienie wobec AI, a obawy rosną od momentu uruchomienia ChatGPT. Jak na razie nie wiadomo, w jaki sposób AI może poprawić nasze życie. Choć ChatGPT ma imponujące 700 milionów aktywnych użytkowników tygodniowo, czy stanie się naszą nową operacyjną platformą, pozostaje pytaniem. Również wciąż niejasne jest, jak AI będzie w stanie poprawić wydajność. Ostatnie badania MIT wykazały, że 95% ankietowanych organizacji nie uzyskało żadnego zwrotu z inwestycji w inicjatywy związane z AI.
Być może boom AI pozostanie taki, jaki jest, a my wszyscy będziemy kontynuować naszą przyszłość z wirtualnymi asystentami w uszach i centrami danych w naszych podwórkach. Ale być może ci, którzy mówią o bańce, mają rację. Możemy przeżyć nie tylko upadek dotcomów na początku lat 2000, ale również konsekwencje większego upadku w przemyśle kolejowym z lat 40. XIX wieku. W tych okresach firmy upadały, a życie ludzi było niszczone. Jednak infrastruktura przetrwała. Winston-Londyn ostatecznie zyskał system kolejowy, a Dolina Krzemowa zdobyła kabel do Internetu. Ostatecznie dotarliśmy do tego, jak wszystko to działało.
Wersja tej historii została również opublikowana w newsletterze User Friendly.Zapisz się tutaj, aby nie przegapić kolejnej!
Czytaj także
- Kluczowe reformy dla Ukrainy: stanowisko MFW z Davos ws. subsydiów i integracji z UE
- Krystalina Georgiewa w Kijowie: priorytety rozmów z ukraińskimi władzami
- Szefowa MFW z wizytą w Kijowie. Przybyła nieoficjalnie 15 stycznia
- MFW zaktualizował prognozy światowego PKB: co czeka Ukrainę
- Ryzyka są wysokie: MFW zmienił prognozę zakończenia wojny w Ukrainie
- MFW określił kluczowy czynnik przezwyciężenia korupcji na Ukrainie

