Biznes na linii frontu: ulgi i inwestycje w walce o przetrwanie.
Realna gospodarka miast przyfrontowych
Jak informuje Novyny.live: W ukraińskich miastach znajdujących się blisko linii walk, takich jak Charków i Zaporoże, sytuacja gospodarcza jest niezwykle trudna z powodu wyzwań wojennych. Według stanu na 1 grudnia 2025 roku w samym Charkowie aktywnych było 127 tysięcy przedsiębiorców. Konflikt spowodował jednak poważne straty w lokalnym biznesie: na obszarze obwodu charkowskiego z działalności zrezygnowało 11 tysięcy osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą (FOP). Ponadto, aż 199 przedsiębiorstw zostało zmuszonych do przeniesienia produkcji do innych miast, co dobitnie pokazuje skalę problemów.
Działania pomocowe w obwodzie zaporoskim
Władze regionu zaporoskiego podjęły zdecydowane kroki, aby wesprzeć lokalny biznes. W Zaporożu zniesiono opłaty za dzierżawę gruntów, podatek od nieruchomości oraz podatek rolny. Te ulgi podatkowe okazały się kluczowym narzędziem umożliwiającym firmom przetrwanie w warunkach wojny. Kontekst wojenny wymusza niestandardowe rozwiązania fiskalne, które mają zatrzymać biznes w regionie.
„Zniesienie podatków pozwoliło przedsiębiorcom utrzymać miejsca pracy i kontynuować działalność pomimo wszystkich wyzwań” – powiedział Igor Terechow, mer Zaporoża.
Dodatkowo, w 2025 roku miasto Zaporoże zdołało pozyskać od zagranicznych partnerów blisko 900 milionów hrywien, co pokazuje, że nawet w czasie wojny istnieją możliwości inwestycyjne. Ekonomistka Regina Charczenko zwróciła jednak uwagę, że „każda ulga zakłada istnienie innego źródła, które tę ulgę sfinansuje”. Jej słowa wskazują na konieczność poszukiwania alternatywnych źródeł finansowania dla wsparcia lokalnej gospodarki.
Eksperci podkreślają, że mimo podjętych działań, pełna odbudowa gospodarcza pozostaje niemożliwa bez państwowych lub międzynarodowych gwarancji ubezpieczenia inwestycji. „W praktyce wszystkie miasta są zgodne co do jednego: bez państwowych lub międzynarodowych gwarancji ubezpieczenia inwestycji, trwałe ożywienie gospodarcze nie jest możliwe” – zaznaczył anonimowy specjalista.
Podsumowując, sytuacja ekonomiczna w przyfrontowych miastach Ukrainy, szczególnie w Charkowie i Zaporożu, jest niezwykle złożona. Miejscowy biznes mierzy się z licznymi wyzwaniami, jednak wprowadzone ulgi podatkowe oraz zagraniczna pomoc mogą stać się istotnymi czynnikami w procesie odbudowy. Mimo tych pozytywnych kroków, dla stabilnego rozwoju niezbędne są solidne gwarancje dla inwestorów, które zapewnią długoterminową stabilność w regionach dotkniętych konfliktem.
Czytaj także
- Po wojnie kluczowe pytanie brzmi: jaką Polskę zbudujemy? – Terekhov
- Podziemne przedszkola i szkoły w Charkowie – co się zmieni dla mieszkańców
- Pół miliarda na zimę w Charkowie: jak miasto szykuje się na kolejne uderzenia Rosji
- Ile płacą kierowcy w Charkowie? Ceny benzyny, diesla i LPG bez zmian na początku czerwca
- Siła dziennikarzy w czasie wojny: jak charkowski mer docenił ich pracę
- Dlaczego 4 czerwca to dzień żałoby? W Charkowie oddano hołd 113 ofiarom śmiertelnym wśród dzieci

