Fiłatow o radości po ataku na Kancelarię: Jakimi trzeba być idiotami.
Jak informuje inkorr.com: Prezydent Dniepra Borys Fiłatow wyraził oburzenie w związku z pozytywnymi emocjami, które niektórzy Ukraińcy demonstrowali po ataku na budynek Kancelarii Ministrów. W mediach społecznościowych wielu użytkowników wyraziło zadowolenie z uszkodzeń wyrządzonych rządowi, ale Fiłatow uważa, że takie nastroje mogą być niebezpieczne dla kraju. Podkreślił, że bez ukraińskiej władzy może przyjść wróg i ostro skrytykował tych, którzy stale występują przeciwko rządowi. O tym prezydent poinformował na swojej stronie na Facebooku.
„Możecie nie lubić Prezydenta, jego Kancelarii, Rządu, posłów Rady Wyższej czy burmistrzów miast. Czy kogoś z nich. Albo całej władzy w ogóle. Ale jakimi trzeba być idiotami czy łajdakami, żeby cieszyć się z tego, że kaźkapy uderzyły w budynek Kancelarii i pisać na ten temat wesołe komentarze w mediach społecznościowych? Albo zadawać głupie pytania w stylu: „A lepiej byście się tam ministrowie zajmowali…”? Prawie dziesięć lat jestem burmistrzem. Konfliktowy i bardzo często niezgodny z władzą.
Ale nadal nienawidzę podłości i idiotyzmu małp, które myślą żołądkiem i pustką. I nie rozumieją, że jeśli nie będzie władzy ukraińskiej, to będzie władza wroga”, – napisał Fiłatow.
Situacja w Kijowie po ataku
Przypominamy, że po raz pierwszy od czasu pełnoskalowej inwazji siły rosyjskie zaatakowały Kancelarię Ministrów w Kijowie. Na szczęście pracownicy rządu nie ucierpieli podczas tego ataku.
Oprócz tego nocny atak rosyjskich wojsk na Kijów spowodował wzrost liczby ofiar do trzech osób. Rosyjskie uderzenia uszkodziły infrastrukturę cywilną stolicy, w tym cztery budynki mieszkalne. Najbardziej ucierpiała dzielnica Swatożyn, gdzie trwają prace związane z likwidacją skutków pożaru i usuwaniem gruzów.
Fiłatow jeszcze raz podkreślił swoje rozczarowanie w związku z pozytywnymi reakcjami Ukraińców na atak na budynek rządowy, akcentując zagrożenie utraty ukraińskiej władzy. Choć podczas ataku w Kijowie nie było rannych wśród pracowników rządu, liczba ofiar nocnych ataków wzrosła do trzech osób, a infrastruktura miasta doznała poważnych uszkodzeń.
Te wydarzenia podkreślają napięcie w Ukrainie w związku z atakiem na stołeczne organy rządowe. Wypowiedź prezydenta Dniepra w kontekście ataków świadczy o zaniepokojeniu bezpieczeństwem narodowym i znaczeniu zachowania stabilności w kraju. Każdy nowy atak tylko zaostrza dyskusje społeczne na temat rządu i jego roli w ochronie obywateli.
Czytaj także
- Nowa fala uderzeń na Dniepr: ranni i ogromny pożar magazynów
- Atak dronem na Dniepr: dwoje dzieci rannych w wyniku uderzenia w blok mieszkalny
- Atak na Dniepr: 73-latek ranny, trzy domy uszkodzone – 15 marca
- Urząd antykorupcyjny uznał niestosowne wypowiedzi mera Dniepru, ale nie ma jak go ukarać
- Burmistrz Dnipra i bloger w ostrym sporze: padają oskarżenia o grabież i przejęcia majątku
- Nowe rozdanie w Pałacu Prezydenckim: jakie skutki ma nominacja Kyryła Budanowa?

