Ukraińska Fire Point testuje rakietę FP-7: 200 km zasięgu i ładunek 150 kg.
Testy nowej rakiety balistycznej
Jak informuje TSN.ua: Ukraińska firma zbrojeniowa Fire Point przeprowadziła pomyślne testy rakiety balistycznej oznaczonej jako FP-7. Konstrukcja ma osiągać zasięg do 200 kilometrów i przenosić głowicę bojową o masie 150 kilogramów. Współwłaściciel przedsiębiorstwa, Dienis Sztilerman, opublikował nagranie z odpalenia rakiety na platformie X. Próby stanowią istotny krok milowy w realizacji programu rakietowego firmy, który zyskuje na znaczeniu w obecnej sytuacji geopolitycznej.
FP-7 rozwija prędkość 1500 metrów na sekundę, a jej celność określa się za pomocą parametru CEP (promień prawdopodobnego odchylenia) wynoszącego około 14 metrów. Takie parametry wskazują na wysoki poziom precyzji i potencjalną skuteczność bojową nowego pocisku. Seryjna produkcja rakiety FP-7 ma zostać uruchomiona najwcześniej w maju 2026 roku, co pokazuje skalę ambicji i planów inwestycyjnych Fire Point.
Dalsze plany rozwojowe
Przedsiębiorstwo nie poprzestaje na tym modelu i prowadzi już prace nad kolejną konstrukcją – rakietą balistyczną FP-9. Świadczy to o długofalowej strategii rozwoju i innowacyjnym podejściu do tworzenia systemów rakietowych.
„Gratulacje dla FP7” – skomentował Dienis Sztilerman, potwierdzając sukces przeprowadzonych testów.
Postępy ukraińskiego programu rakietowego, w tym testy modeli takich jak FP-7, wzmacniają krajowy potencjał obronny. Zdolność do masowej produkcji zaawansowanych pocisków oraz dalsze prace badawczo-rozwojowe mogą w istotny sposób wpłynąć na pozycję Ukrainy, zwiększając jej samodzielność w kluczowym sektorze obronności.
Czytaj także
- Dlaczego składane smartfony z Androidem wytrzymują zaledwie 2–3 lata?
- Zawodne turbodoładowanie: oto najbardziej awaryjne silniki i jak ich nie zniszczyć
- JD Power ujawnia ranking niezawodności aut: BMW na czele, Audi i Mercedes rozczarowują
- Ukraiński dron-barracuda jako latający arsenał: ile FPV może przenosić?
- Martwy piksel na ekranie – czy da się go naprawić bez serwisu?
- Fotowoltaika wtapia się w zabytki: panele udające cegłę i dachówkę

