Bohater Feliks Baranicki zginął w Chasowym Jaru: historia zwiadowcy.
Jak informuje inkorr.com: Codziennie o godzinie 9 rano Ukraińcy oddają hołd pamięci tych, których życie zniszczyła wojna między Rosją a Ukrainą. Dziś wspominamy Feliksa Baranickiego.
O Feliksie Baranickim
Feliks Baranicki odniósł ciężkie rany 13 kwietnia 2024 roku podczas wykonywania jednego z zadań w mieście Chasowy Jar, obwód doniecki. Ciało żołnierza nie mogło być ewakuowane od razu z powodu intensywnych ostrzałów, ale kiedy ewakuacja stała się możliwa, jego żona rozpoznała Feliksa po tatuażach. O tym informuje
Glavkompowołując się na Czerniowiecką Radę Obwodową.
Feliks Wjaczesławowicz Baranicki urodził się 28 lipca 1989 roku w Czerniowcach. Uczył się na wydziale historii, politologii i stosunków międzynarodowych Czerniowieckiego Narodowego Uniwersytetu im. Jurija Fedkowicza, gdzie poznał swoją przyszłą żonę Anżelikę.
Po ukończeniu uniwersytetu Feliks odbył służbę wojskową, a w 2015 roku został ochotnikiem w ATO. Rok później wrócił, pracował jako menedżer w międzynarodowych firmach, a w rodzinie urodził się pierwszy syn, Jakub.
Feliks miał wielkie zainteresowanie służbą wojskową, a jego życie było bogate w działalność cywilną. Planował pozostać w wojsku po ATO, ale zawsze znajdował nowe zajęcia. W wolnym czasie lubił chodzić w góry, dobrze znał języki obce, w tym angielski, i cenił czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi.
Zaangażowanie i udział w wojnie
Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny Feliks ponownie poszedł na front jako ochotnik. Początkowo pracował jako instruktor w 184. Ośrodku Szkoleniowym Narodowej Akademii Wojsk Lądowych im. hetmana Piotra Sahaidacznego.
Później Baranicki przeszedł do batalionu specjalnego Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy 'Artan'. Brał udział w obronie Bakhmutu, operacji odzyskiwania 'wież Bojko' w pobliżu Krymu, obronie Kupiańska oraz w szeregu operacji specjalnych na terytorium wroga. Za swoją odwagę i oddanie został odznaczony odznaczeniem GUR MO i Złotym Krzyżem od Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy.
Feliks bardzo kochał swoje dzieci. Młodszy syn urodził się w 2023 roku. Spędzał z nim wiele czasu, zajmował się nauką. Najważniejsze, że zapamiętano go jako dobrego, niezawodnego, mężnego i silnego człowieka, wiernego swoim przekonaniom. 'On był człowiekiem czynu, a nie słów,' - mówi jego żona.
Śmierć i uczczenie pamięci
Feliks Baranicki zginął 13 kwietnia 2024 roku, odniósłszy ciężkie rany podczas wykonywania zadania w Chasowym Jaru. Z powodu intensywnych ostrzałów jego ciało było trudno ewakuować, a przez dziesięć dni uznawano go za zaginionego. Gdy ewakuacja stała się możliwa, żona rozpoznała Feliksa po tatuażach.
Pochowano go w Czerniowcach, na cmentarzu przy ulicy Zielonej, obok bliskich.
Glavkom dołącza do minuty ciszy. Oddajemy hołd pamięci wszystkich Ukraińców, którzy zginęli, broniąc swojej Ojczyzny. Wspominamy tych, którzy zginęli z rąk rosyjskich najeźdźców i zapalamy świeczki pamięci, skłaniając głowy w żalu podczas ogólnokrajowej minuty ciszy.
Pamiętajmy o wszystkich, którzy oddali swoje życie za Ukrainę, i szanujmy ich odwagę i oddanie. Oddawajmy należny hołd tym, którzy walczyli i zginęli dla szczęśliwej przyszłości naszego kraju.
Czytaj także
- 200 tysięcy obywateli Ukrainy w rękach Rosji: jak państwo stara się ich odzyskać
- Alarm w ukraińskich służbach: co piąty zatrzymany w 2025 roku za współpracę z Rosją to nastolatek
- Rodziny jeńców we Lwowie protestowały: „Milczenie zabija w niewoli”
- Nowe limity na darmowe leczenie zębów dla weteranów i kombatantów – oto kwoty
- 55% więcej przemocy rówieśniczej w szkołach. Rzecznik alarmuje: system ochrony zawodzi
- Edukacyjny pomost między Polską a Stanami Zjednoczonymi – dlaczego to przełom?

