Szef gminy opowiedział, że razem z zniszczonym Kurachowem Ukraina straciła.
W tym roku rozpoczął się ostateczny bój o Kurachów po tym, jak bojownicy zajęli sąsiednie miasto Wuglodar. Rosyjska okupacja doprowadziła do zniszczenia wszystkich budynków w Kurachowie. W mieście pozostało nieco ponad półtorej tysiąca mieszkańców, którzy odmówili ewakuacji.
Szef gminy Roman Padun w swoim wywiadzie dla 'Suspicznego' opowiedział, że Kurachów jest centrum gminy Kurachowskiej, w której łączą się przemysł i rolnictwo. Na terenie strefy przemysłowej znajdują się zakłady 'Elektrostal' oraz Święto-Iliński zakład budowy maszyn, a także gospodarstwa rolne. Jednak z powodu wstrzymania produkcji metalu i remontu sprzętu górniczego znaczne moce zostały utracone. Zakład 'Sims' został przeniesiony do Zaporoża i Dniepra, a sprzętu zakładu 'Elektrostal' nie udało się ewakuować.
Specjalny przedstawiciel OSUW 'Chortycia' Wiktor Trehubow oświadczył, że ukraińskie wojska utrzymują pozycje w Kurachowie, chociaż wiele domów zostało zniszczonych. Podkreślił, że rosyjskie wojska nie całkowicie zajęły miasto i Kurachów nie został stracony. Jednak informacje o przełomie granicy w obwodzie sumskim zostały zdementowane przez siły bezpieczeństwa i obrony Ukrainy.
Czytaj także
- Nauczyciel historii uzasadnia wojnę Rosji: zakaz wykonywania zawodu do 2032 roku
- Przestępcy powinni trafić za kratki: MSW zaostrza walkę z buntem i ekstremizmem
- 19-letni Ukrainiec dotkliwie pobity we Wrocławiu – trwa śledztwo policji
- Reszetyłowa o napięciach z wojskiem: rząd nie zdołał pogodzić gospodarki z armią
- Rząd przyjął nowe zasady wydawania prawa jazdy: okres ważności będzie zależał od kategorii
- Nielegalne przekraczanie granicy Ukrainy: nowe dane o sprawach karnych

