W Wołyniu grupa ludzi napadła na samochód TCK: policja zatrzymała uczestników.

W Wołyniu grupa ludzi napadła na samochód TCK: policja zatrzymała uczestników
W Wołyniu grupa ludzi napadła na samochód TCK: policja zatrzymała uczestników
W wiosce Solowicze w rejonie Kowel w obwodzie wołyńskim grupa ludzi napadła na służbowy samochód terytorialnego centrum uzupełnień i wsparcia społecznego podczas powiadamiania wojskowych. Policja rozpoczęła kontrolę.

Z informacji wojskowych wynika, że podczas kontroli dokumentów jeden z miejscowych mieszkańców odmówił pokazania dowodu tożsamości i próbował uciec. W tym momencie inny mężczyzna, który przedstawił się jako sołtys wsi, wskoczył na maskę samochodu TCK i kamieniem rozbił przednią szybę.

Do bójki dołączyła nieznana kobieta, która również zaczęła bić samochód. Jeszcze jeden mężczyzna, który był uzbrojony, prawdopodobnie, w klucz, rozbił boczne okna i kilka razy uderzył kierowcę.

Później służbowy transport zablokowano innymi samochodami, w tym ciężarówkami. Około dziesięciu osób otoczyło samochód i przez kilka minut zadawało ciosy maszynie, faktycznie uniemożliwiając wykonywanie obowiązków służbowych zarówno pracownikom TCK, jak i policji.

Z wstępnych informacji wynika, że jednego z uczestników zatrzymano w trybie artykułu 208 Kodeksu postępowania karnego. Działania drugiego uczestnika incydentu wstępnie zakwalifikowano na podstawie art. 296 KK (chuligaństwo).

W Wołyńskim TCK podkreślają, że wszystkie osoby związane z atakiem poniosą odpowiedzialność karną.

Inne przypadki ataków na pracowników TCK

Niedawno w Czerkasach mężczyzna groził wysadzeniem pracowników TCK, a w Wołyniu sądzono mężczyznę, który przejechał pracownika TCK.

W wiosce Solowicze w Wołyniu grupa ludzi brutalnie pobiła kierowcę i pracowników terytorialnego centrum uzupełnień i wsparcia społecznego podczas powiadamiania wojskowych. Atak ten stał się kolejnym przypadkiem przemocy wobec pracowników TCK w kraju. W wyniku incydentu jedna osoba została zatrzymana, a inni, którzy wzięli udział w ataku, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Policja prowadzi w tej sprawie śledztwo.


Czytaj także

Reklama