Ataki dronów na Charkowszczyźnie: celem cywile i urzędy.

Ataki dronów na Charkowszczyźnie: celem cywile i urzędy
Ataki dronów na Charkowszczyźnie: celem cywile i urzędy

Naloty na obwód charkowski

Jak informuje Novyny.live: Siły rosyjskie nieustannie ostrzeliwują przygraniczne miejscowości w obwodzie charkowskim, niszcząc pojazdy cywilne i budynki administracyjne. W wyniku tych działań ucierpieli mieszkańcy, między innymi w rejonie bogoduchowskim.

30 maja doszło do serii uderzeń w rejonie bogoduchowskim. O godzinie 5:45 we wsi Riasne w wyniku ataku drona FPV ranne zostały dwie kobiety. Następnie, o 9:15, w osadzie Stepne rosyjski dron-kamikadze zranił 21-letniego kierowcę i 46-letnią pasażerkę. Około 8:45 bezzałogowiec typu 'Mołnija' trafił w siedzibę lokalnej administracji – wyleciały szyby, ale nikt nie ucierpiał.

Dzień wcześniej, 29 maja około godziny 20:30, osada Złoczów została zaatakowana przez drona FPV. Uszkodzone zostały dwa domy prywatne i samochód. 67-letnia mieszkanka Złoczowa doznała szoku po wybuchu. W związku z ciągłymi atakami prokuratura dokumentuje ich skutki na potrzeby przyszłych postępowań międzynarodowych.

Zaostrzenie sytuacji i działania ochronne

W reakcji na pogarszającą się sytuację w regionie, w gminie bogoduchowskiej poszerzono strefę obowiązkowej ewakuacji, dodając do niej sześć kolejnych miejscowości. Mieszkańcy wciąż są narażeni na niebezpieczeństwo, a władze podejmują kroki, by zapewnić im bezpieczeństwo.

Sytuacja w obwodzie charkowskim pozostaje napięta z powodu nieustannych ostrzałów ze strony wojsk rosyjskich, które zagrażają życiu cywilów i infrastrukturze. Rozszerzenie strefy ewakuacji pokazuje, jak poważne jest zagrożenie dla ludzi na terenach przygranicznych. Władze kontynuują działania na rzecz ochrony ludności, ale potrzeba międzynarodowego rozwiązania konfliktu i obrony cywilów pozostaje pilna.


Czytaj także

Reklama