WPS Wielkiej Brytanii po raz pierwszy pełnił służbę w Polsce: jak odpowiadają na działania RF.

WPS Wielkiej Brytanii po raz pierwszy pełnił służbę w Polsce: jak odpowiadają na działania RF
WPS Wielkiej Brytanii po raz pierwszy pełnił służbę w Polsce: jak odpowiadają na działania RF

Jak informuje The Sun: Wczoraj Królewskie Siły Powietrzne Wielkiej Brytanii (RAF) przeprowadziły swoją pierwszą misję w ramach nowej strategii wzmocnionej obrony powietrznej na wschodniej flance NATO. Potwierdza to stanowisko państw uczestniczących wobec rosyjskiego przywództwa: "Oddajcie się".

Dwa myśliwce Typhoon, uzbrojone w rakiety powietrze-powietrze, przeprowadziły ośmiogodzinną operację w kontekście zaostrzenia sytuacji ze strony Rosji, która wielokrotnie naruszała przestrzeń powietrzną NATO.

Dwa myśliwce Typhoon, uzbrojone w rakiety powietrze-powietrze, przeprowadziły ośmiogodzinną misję na granicach NATO Darren Fletcher Samolot do tankowania RAF Voyager wspierał pilotów podczas ich misji Dan Charity Brytyjscy piloci i załoga odpowiadają na "lekkomyślną rosyjską agresję" wobec sojuszników NATO Reuters

Piloci, upoważnieni do zestrzelenia wrogich dronów w "strefie niebezpiecznej" na wschodzie Polski, wznieśli się w powietrze z RAF Coningsby, Lincolnshire, w roku 85. rocznicy Bitwy o Anglię.

Samolot do tankowania Voyager również zapewnił wsparcie pilotom podczas ich operacji. W rotacyjnej obronie powietrznej biorą udział duńskie F-16, francuskie Rafale i niemieckie Eurofightery, które planują przeprowadzać nocne misje.

Minister obrony John Healey zauważył, że "jest dumny" z brytyjskich pilotów i załogi, którzy brali udział w "udanej operacji obrony naszych sojuszników przed lekkomyślną rosyjską agresją".

Dodaje: "W ten weekend, gdy oddajemy hołd bohaterstwu pokolenia Bitwy o Anglię, szczególnie ważne jest, aby piloci i załoga RAF ponownie stanęli ramię w ramię z Polską w obronie naszego wspólnego bezpieczeństwa."

Zaledwie kilka godzin przed wylotem brytyjskich samolotów trzy rosyjskie maszyny wojskowe spędziły 12 minut w estońskiej przestrzeni powietrznej w "lekkomyślnym" próbę zastraszenia państwa bałtyckiego, ale ostatecznie zostały przepędzone przez włoskie myśliwce F-35.

Także dwa rosyjskie samoloty przeleciały nad polskim platformą naftową Petrobaltic w Bałtyku, naruszając strefę bezpieczeństwa platformy.

W tym miesiącu dziewiętnaście rosyjskich dronów przekroczyło granicę Polski, a jeszcze jeden przeleciał nad przestrzenią powietrzną Rumunii.

W czasie, gdy NATO zwiększa swoją obronę, ataki Rosji na Ukrainę trwają. Wczoraj wystrzelono 40 rakiet i 580 dronów, co doprowadziło do śmierci co najmniej trzech osób i zranienia kilku dziesięciu.

id='6377456844112' data-video-id='6377456844112' data-account='5067014667001' data-player='default' data-usage='cms:WordPress:6.5.6:2.8.6:javascript' data-embed='default' class='video-js' data-application-id='' controls style='width: 100%; height: 100%; position: absolute; top: 0; bottom: 0; right: 0; left: 0;'>

"Niebezpieczna strefa" w obronie naszych samolotów

Autor: Robin Perry

Po tankowaniu na wysokości 25 000 stóp pilot Typhoon skręcił w prawo i pędził w poszukiwaniu wrogich samolotów.

Siedząc w kabinie Voyagera, samolotu do tankowania RAF, słyszałem, jak załoga życzy mu: "Szczęśliwego polowania".

The Sun on Sunday dołączył do pierwszej misji RAF w nowej operacji obrony powietrznej NATO w celu ochrony jego wschodniej flanki.

Sojusznicy podjęli kroki po licznych naruszeniach przestrzeni powietrznej NATO w ostatnich dniach przez rosyjskie drony i samoloty.

O 20:29 w piątek RAF po raz pierwszy dołączył do tej nowej operacji, gdy nasz Voyager wzbił się w powietrze z RAF Brize Norton.

Dwa myśliwce Typhoon wyleciały później tego samego wieczoru z RAF Coningsby, Lincolnshire.

Główne operacje prowadzone były w pobliżu polskiej granicy w strefie znanej jako "niebezpieczna strefa" — obok rosyjskiego regionu Kaliningrad.

To tutaj zestrzelono niektóre z 19 dronów, które w tym miesiącu przekroczyły granicę Polski.

Typhoon, które RAF uznaje za "pierwsze na straży" w kontroli przestrzeni powietrznej, przeprowadziły kilka lotów powrotnych do Voyagera w celu tankowania, przelatując zaledwie 40 stóp z prędkością 440 mil na godzinę.

W trakcie ośmiogodzinnej misji nie wykryto nic podejrzanego. Tym razem na wschodnim froncie NATO panował spokój.

Jednak nikt nie spodziewa się, że tak będzie zawsze.


Czytaj także

Reklama