Netanjahu ostrzegł kraje kryjące terrorystów: Wydalić lub postawić przed sądem.

Netanjahu ostrzegł kraje kryjące terrorystów: Wydalić lub postawić przed sądem
Netanjahu ostrzegł kraje kryjące terrorystów: Wydalić lub postawić przed sądem

Oświadczenie premiera Izraela Benjamina Netanjahu

Jak informuje The Sun: Wczoraj wieczorem premier Izraela Benjamin Netanjahu ostrzegł kraje, które kryją terrorystów:

„Wydalić ich lub postawić przed sądem.”

Oświadczenie to wydał po niespodziewanym ataku we wtorek na podejrzanych liderów Hamasu w Katarze, mówiąc:

„Jeśli nie, my to zrobimy.”
Premier sekretarz Keir Starmer i prezydent USA Donald Trump AFP

Reakcja na atak

Netanjahu skrytykował również kraje, które potępiają Izrael za niebezpieczny atak na Dohę, zauważając:

„Powinni się wstydzić.”

Odniósł się także do rocznicy ataków z 11 września, podkreślając, że światowi przywódcy nie potępiali USA za zabicie Osamy bin Ladena w Pakistanie w 2011 roku po atakach z 9/11.

Jego słowa padły w kontekście ataków, podczas których Izrael uderzył w budynek, w którym rzekomo przebywali terroryści Hamasu. W wyniku tego śmierć poniosło sześć osób, a dwaj urzędnicy organizacji zostali ranni, z czego jeden poważnie, ale nie wiadomo, czy Izrael zdołał zabić któregokolwiek z nich.

Atak na sojusznika USA, który brał udział w negocjacjach pokojowych dotyczących Gazy, wywołał obawy, że konflikt może rozprzestrzenić się na cały Bliski Wschód i zagrozić rozejmowi.

Premier sekretarz Keir Starmer zapowiedział, że przekaże 'absolutnie jasny' komunikat izraelskiemu prezydentowi Isaacowi Herzogowi,

„że potępiamy działania Izraela”
w bombardowaniach liderów Hamasu w Katarze.

Starmer podkreślił, że będzie również nalegał na zniesienie ograniczeń dotyczących pomocy humanitarnej i wezwał do zakończenia działań wojennych w Gazie.

Prezydent USA Donald Trump wyraził swoje niezadowolenie z sytuacji, zauważając, że

„nie jest zachwycony całą sytuacją”
.

Katarski premier Szejk Mohammed bin Abdulrahman Al-Thani oskarżył Netanjahu o

„barbarzyństwo”
i podkreślił, że państwo zachowuje
„prawo do odpowiedzi”
na atak. Dodał również, że USA ostrzegły ich o ataku Izraela zaledwie dziesięć minut po jego rozpoczęciu. W tej sytuacji obserwuje się zaostrzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wypowiedzi nietolerancji z obu stron świadczą o powadze sytuacji, która może wpłynąć na stabilność w regionie. Apel o dialog i podejścia do pokojowego rozwiązania konfliktu pozostaje aktualny, ponieważ dalsze eskalacje mogą mieć nieprzewidziane konsekwencje.

Czytaj także

Reklama